"Azja Express". Zoja Skubis wściekła na Marię Jeleniewską. Padły WULGARYZMY. "Nie mam siły na to"

Między Marią Jeleniewską a Zoją Skubis znów iskrzyło w "Azji Express". W najnowszym odcinku uczestniczki miały ogromny problem z dotarciem do Magetan, a stres związany z brakiem transportu doprowadził do ostrej wymiany zdań. W pewnym momencie Zoja nie wytrzymała. Z jej ust padły wulgaryzmy.

Zoja Skubis, Maria JeleniewskaZoja Skubis, Maria Jeleniewska
Źródło zdjęć: © TVN
Aneta Kowal

Choć Maria Jeleniewska i Zoja Skubis przystępowały do programu jako przyjaciółki, kolejne etapy wyścigu wystawiają ich relację na coraz cięższą próbę. W najnowszym odcinku "Azja Express" dziewczyny miały problem ze znalezieniem odpowiedniego transportu do Magetan. Kiedy zorientowały się, że kierowca jedzie niewłaściwą trasą, zaczęły się kłopoty, a później także wzajemne pretensje.


WIDEO
Zoja Skubis o kulisach "Azji Express". Zaskakujące słowa:

"Azja Express". Zoja Skubis ma dość

Początek kłopotów nastąpił w chwili, gdy uczestniczki zorientowały się, że osoba, która zgodziła się je podwieźć, nie jedzie w kierunku celu.

Pani nas wysadziła w taki sposób, że bardziej narobiła nam szkody niż nam pomogła – mówiła Zoja.

Po opuszczeniu samochodu duet bezskutecznie próbował znaleźć kolejny transport. Mijający ich kierowcy nie chcieli się zatrzymać, a napięcie rosło z każdą minutą. W końcu Skubis miała dość.

Sorry, ale to jest taka sytuacja, że ja nie mam siły – powiedziała i usiadła pod drzewem.

Po chwili do uczestniczek podszedł przechodzący mężczyzna. Chciał pomóc, jednak wyjaśnił, że sam zmierza do pracy i nie może ich podwieźć. Mimo to Maria Jeleniewska próbowała przekonać go, by zabrał je choć kawałek drogi.

Może pan nas zawieźć gdziekolwiek?

To nie spodobało się Zoi.

Ale nie gdziekolwiek. Chodzi o wylotówkę – odpowiedziała zirytowana.

"Azja Express". Ostra wymiana zdań między Skubis i Jeleniewską

Chwilę później między uczestniczkami doszło do kolejnej kłótni. Zoja dała do zrozumienia, że ma poczucie, iż cały ciężar podejmowania decyzji spoczywa na jej barkach.

Znowu ja jestem decyzyjna i czuję, że jestem w tym sama. Chodzi mi o to, że znowu od rana ja mam pytania od ciebie i znowu ja muszę podejmować decyzje. Po prostu nie mam siły.

Słowa te wywołały natychmiastową reakcję Jeleniewskiej.

Jakie pytania? Jakie decyzje? I to jest moja wina teraz, tak? Że tutaj wylądowałyśmy? – grzmiała influencerka.

Zoja nie zamierzała odpuszczać.

Tak, bo ja w końcu odpuściłam i stwierdziłam, że pie***lę to. Że w końcu nie chcę podejmować decyzji, nie chcę myśleć nad wszystkim. Chodzi mi o to, że ja robię tyle małych rzeczy, które później mają bardzo duży wpływ. I ja o wszystkim myślę cały czas.

Napięcie nie opadło nawet wtedy, gdy uczestniczki wreszcie znalazły kierowcę, który zgodził się je podwieźć. W samochodzie dyskusja trwała dalej.

Nie męczy mnie, że ty mnie wku***asz. To nie o to chodzi. Chodzi o to, że po prostu jestem wykończona. I w takich momentach tutaj czuję, że jak nie zareaguję, to będziemy siedzieć i siedzieć, a ja nie mam siły na to – tłumaczyła Zoja.

Jeleniewska tym razem przez chwilę milczała, po czym krótko podsumowała:

Nie zgodzę się.
Maria Jeleniewska i Zoja Skubis pokłóciły się w "Azji Express"
Maria Jeleniewska i Zoja Skubis pokłóciły się w "Azji Express" © TVN
Wybrane dla Ciebie