Komedia "Disco Polo" osiągnęła kinowy sukces. Recenzenci byli PODZIELENI
"Disco Polo" z 2015 roku ukazuje historię polskiej muzyki chodnikowej lat 90. Główne role w komedii zagrali Dawid Ogrodnik i Piotr Głowacki, a na ekranie gościnnie pojawili się też znani discopolowcy. TVN pokaże film w niedzielę 11 stycznia 2026 roku o godz. 21:05.
Informacje o powstawaniu filmu "Disco Polo" pojawiły się w sieci już w 2013 roku. Reżyser Maciej Bochniak już dwa lata wcześniej planował pokazać na ekranie historię opartą na polskiej muzyce chodnikowej. "Maciek najpierw poprosił mnie o skonsultowanie kilku spraw związanych z moją branżą, a potem – o przeczytanie scenariusza" – ujawnił Robert Klatt w rozmowie z redakcją czasopisma "Na Żywo".
TYLKO U NAS: Zapytaliśmy Marcina Millera, czy w branży disco polo panuje zawiść
O czym opowiada film "Disco Polo"?
Akcja komedii "Disco Polo" toczy się w latach 90. Tomek (Dawid Ogrodnik) i Rudy (Piotr Głowacki) mieszkają na prowincji. Obaj pragną podążać za swoimi marzeniami, dlatego pewnego dnia zakładają zespół discopolowy i zaczynają nagrywać piosenki. Ich utwory cieszą się dużą popularnością wśród słuchaczy i trafiają na discopolowe listy przebojów. W filmie, obok Ogrodnika i Głowackiego, zagrali też m.in. Joanna Kulig (prywatnie – żona Macieja Bochniaka), Tomasz Kot, Aleksandra Hamkało, Janusz Chabior i Weronika Książkiewicz. Na planie pojawiły się też gwiazdy disco polo: Tomasz Niecik, Robert Klatt z grupy Classic i Radosław Liszewski z zespołu Weekend.
"To ekscytująca historia młodych utalentowanych muzyków, którzy w brawurowy sposób osiągają szczyty list przebojów. To komediowy thriller, szalony romans oraz film drogi podany z lekkością i w oparach absurdu" – zapowiedział dystrybutor "Disco Polo" przed premierą. Maciej Bochniak z kolei podkreślał, że w filmie chce "opowiedzieć o kawałku naszej najnowszej historii, o polskiej mentalności, o pogoni za sukcesem i marzeniami w zderzeniu z realiami kapitalizmu".
Sukces "Disco Polo"
"Disco Polo" Macieja Bochniaka odniosło sukces frekwencyjny, notując 840 tys. widzów w ciągu dwóch miesięcy od premiery. Film był też hitem kasowym – podobno zarobił ponad 15,5 mln zł. Krytycy mieli jednak mieszane odczucia o komedii z 2015 roku.
"Oderwana od rzeczywistości wizualizacja rodzimych snów o bogactwie i karierze może przykuwać uwagę przez pierwsze pół godziny, ale dalsze szarżowanie schematami i przy tym daleko posunięty dystans, który nie pozwala się zidentyfikować z bohaterami, sprawia, że historia staje się nam coraz bardziej obojętna. Znużenie powoduje też specyficzny typ humoru, który proponuje reżyser: raz są to erudycyjne odwołania do klasyki, które nie będą czytelne dla wszystkich (...), raz dowcip jest czerstwy i płytki. (...) Kilka naprawdę udanych scen (...) świadczy o dużej wyobraźni i talencie reżysera, ale swoim pierwszym filmem nie trafi on do wszystkich" – napisał Jacek Dziduszko z Wp Filmu.
"»Disco Polo« Maciej Bochniaka mogło kipieć od prześmiewczego pokazania światka disco polowej muzyki, jako siedliska kiczu, tandety i bezguścia. Tymczasem autor poszedł zupełnie inną drogą, w tym skrajnym tworze polskiej kultury dopatrując się czegoś bardziej uniwersalnego, a nawet – pewnej diagnozy obecnej rzeczywistości" – doceniła Urszula Lipińska z WP Filmu.
.