Gorzkie wyznanie Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami". Internauci szybko rzucili się do komentowania

Helena Englert w ostatnim odcinku "TzG" otworzyła się na temat mrocznej strony dorastania w sławnej rodzinie, bolesnego hejtu i jego niszczącego wpływu na zdrowie psychiczne. Słowa młodej aktorki, która przyznała, że z powodu internetowej nienawiści od kilkunastu miesięcy musi wspomagać się lekami, wywołały ogromne emocje w mediach społecznościowych.

Helena Englert z gorzkim wyznaniemHelena Englert z gorzkim wyznaniem
Źródło zdjęć: © KAPiF
Daniel Lewandowski

W niedzielnym odcinku "Tańca z gwiazdami", którego motywem przewodnim był "Wehikuł czasu", Helena Englert zdecydowała się na bardzo osobiste i poruszające wyznanie. Artystka opowiedziała o mrocznej stronie dorastania w aktorskiej rodzinie i hejcie, z którym boryka się od dłuższego czasu. Jak wyznała, najbardziej boli ją to, że internetowe ataki często rykoszetem uderzają w jej bliskich. Jako przykład przywołała sytuację z 2025 r., kiedy to zagrała Ofelię w pożegnalnym "Hamlecie" reżyserowanym przez jej ojca.


WIDEO
TYLKO U NAS! Rafał Maserak o Helenie Englert w "TzG". "Że mi się podoba, to za duże słowo"

Wyznanie Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami"

Englert przyznała wprost, że na taką nienawiść nie da się uodpornić. Prawdziwym punktem krytycznym była dla niej afera wokół występu na festiwalu Open'er, kiedy zarzucano jej, że koncert "załatwił" jej ojciec. Jak wyznała, to wydarzenie załamało ją do tego stopnia, że przez tydzień nie wychodziła z łóżka, a jej pierwszym krokiem był telefon do lekarza z prośbą o pomoc. Aktorka zdradziła, że nie radzi sobie z tą presją, która niszczy jej życie rodzinne i związek, a od półtora roku musi wspomagać się lekami.

W 2025 r. zagrałam rolę Ofelii w spektaklu "Hamlet" w trakcie dyrektury mojego ojca, w jego pożegnalnym spektaklu. (...) I jest mi przykro, jak w komentarzach atakowana jest moja rodzina. Widzę "Englert, dyrektor Teatru Narodowego, wielki autorytet, a córka to totalne dno, bez talentu, bez urody, bez wykształcenia". (...) Moim zdaniem nie da się uodpornić na hejt. Później zagrałam tego nieszczęsnego Open'era. Zaczęła się afera, że mój ojciec załatwił mi Open'era. To uderzyło we mnie dużo bardziej. Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka. (...) Jestem na lekach od 1,5 roku – wyznała.

Po występie, w rozmowie z Pauliną Sykut-Jeżyną Helena stanowczo doprecyzowała:

Ja nie jestem ofiarą tej sytuacji. Ludzie mają gorzej. Chcę, żeby to wybrzmiało.

Internauci wspierają Helenę Englert

Szczere słowa uczestniczki tanecznego show nie przeszły bez echa i natychmiast wywołały poruszenie w internecie. W mediach społecznościowych pod adresem Heleny Englert wylała się prawdziwa lawina wsparcia. Fani masowo ruszyli z ciepłymi słowami, doceniając jej odwagę, autentyczność oraz przełamywanie tabu wokół problemów ze zdrowiem psychicznym. W setkach komentarzy internauci podkreślali, że Helena ciężko pracuje na własne nazwisko na parkiecie, zachwyca talentem, a ciągłe ocenianie jej przez pryzmat znanych rodziców jest krzywdzące i niesprawiedliwe.

"Petarda! Każdy krok postawiony z pełną świadomością i pewnością. Tak jak Julka powiedziała TU TAŃCZYŁA HELENA.", "Jest niesamowitą kobietą. Przezdolna i piękna!", "No świetna jest. Jakby tańczyła od lat. Poza tym piękna dziewczyna, odważna i mega silna, biorąc pod uwagę, z czym się musi mierzyć. Nie rozumiem hejtu, mam nadzieję, że ten program to odwróci.", "Nie słuchaj hejterów, Hela, jesteś najlepsza!", "Heleno, nie umniejszaj swojemu bólowi (...) Takie miałam wrażenie z tej wypowiedzi po tańcu, że obudziła się dziewczyna, która daje radę, po tej wcześniejszej, która się odkryła.", "Helena! Jesteś przekotem. I do tego twój charakterek – no uwielbiam. Odkrycie roku!" – dali znać internauci.

Helena Englert i Roman Osadchiy
Helena Englert i Roman Osadchiy © Licencjodawca | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE