Już dzisiaj, 6 sierpnia Polsat zaprezentuje jesienną ramówkę, ale już teraz wiadomo, że wśród twarzy stacji zabraknie Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Na prezentacji ma się za to pojawić Ewa Wachowicz, choć i ona ma pożegnać się ze śniadaniówką. Tymczasem informator Plotka miał zdradzić, że odejście Cichopek mogło nie być wyłącznie jej decyzją.
WIDEOTak mieszkają Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek (WIDEO)
Kulisy odejścia Katarzyny Cichopek z Polsatu. To nie była tylko jej decyzja?
Para prowadzących wcześniej przekonywała, że odejście to planowany krok. - Teraz nadszedł czas na kolejne kroki. Zamykamy ten etap z poczuciem spełnienia i pełną gotowością na nowe wyzwania zawodowe. Najbliższe miesiące zamierzamy poświęcić na intensywny rozwój naszych marek osobistych oraz realizację autorskich projektów, którymi już wkrótce się z wami podzielimy - czytamy w oświadczeniu pary na Instagramie. Z informacji przekazanych przez osobę ze stacji wynika, że w tle mogły być wyniki badań. - Katarzyna Cichopek nie wypadła dobrze w badaniach, które stacja przeprowadziła. Wcześniej też nie udźwignęła formatu, który został jej powierzony - "Moja mama i twój tata" - przekazał informator portalu.
Zmiany w "halo tu polsat". Jesienią zabraknie kilku gwiazd
Ta sama osoba dodała też, że przy śniadaniówkach liczy się szybka reakcja na odbiór widzów, a decyzja Kurzajewskiego miała być powiązana z odejściem partnerki. - Śniadaniówki rządzą się swoimi prawami i jeśli coś nie przekonuje widzów, to trzeba to zmienić - czytamy. Wiadomo już również, że z "halo tu polsat" ma odejść Ewa Wachowicz, która prowadziła program w duecie z Krzysztofem Ibiszem. - Sympatia widzów jest tutaj decydująca. Szefowie programu nie mają z tym problemu, żeby zmieniać prowadzących i mieszać pary, bo przecież to energia między prowadzącymi jest najważniejsza. Musi się przebijać przez ekran. Roszad będzie więcej - podkreślił informator.