Piotr Kupicha broni reklamy alkoholu z Tomaszem Karolakiem. "To jest kolejna taka aferka"
Reklama piwa z Tomaszem Karolakiem wywołała jedną z największych burz ostatnich tygodni i trafiła na biurka KRRiT. Gdy w sieci zawrzało, a część widzów otwarcie wyrażała wściekłość, głos zabrał Piotr Kupicha. Jego stanowisko może mocno zaskoczyć.
Świąteczna reklama piwa Łomża z Tomaszem Karolakiem w roli Świętego Mikołaja wywołała lawinę skarg i jedną z największych reklamowych afer końcówki roku. W spotach aktor wpadał do domu przez komin, siadał przy choince z pustych butelek i żartował, że "pierwszy raz ma ochotę pobawić się prezentami, które sam przyniósł", co oburzyło wielu widzów. KRRiT wezwała nadawców do wstrzymania emisji reklamy, wskazując na ryzyko, że przekaz może trafiać także do dzieci. Sprawa trafiła nawet do prokuratury, a inny aktor — Adrian Kłos — publicznie ogłosił, że pozywa Karolaka za udział w kampanii.
Tylko u nas! Tomasz Karolak zapytany o aferę z pieniędzmi. Co odpowiedział?
Piotr Kupicha nie ma wątpliwości w sprawie Tomasza Karolaka
Piotr Kupicha ma nieco łagodniejsze podejście do sprawy. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem ocenił zamieszanie jako przesadzone i podkreślił, że sam bez wahania przyjąłby podobną propozycję.
Ja bym się zgodził. Ja w ogóle bardzo lubię Tomka Karolaka. (...) Widziałem wypowiedzi niektórych ludzi, którzy bardzo negują tę reklamę. To jest skrajność znowu. Tomek jest świetnym aktorem, świetnym człowiekiem, świetnie zagrał tę reklamę.
ZOBACZ TAKŻE: Karolak w reklamie piwa. Jest oświadczenie browaru
Po skandalu z Tomaszem Karolakiem Piotr Kupicha studzi emocje
Piotr Kupicha zaapelował, aby nie popadać w skrajności.
I zdaję sobie z tego sprawę, że są osoby, które sięgnęły dna przez alkohol, czy ich rodziny sięgnęły dna przez ojca, matkę — alkoholika. Natomiast tu mówimy o pewnego rodzaju skrajności. To jest skierowane do osób pełnoletnich, ta reklama — wyznał.
Piosenkarz zwrócił też uwagę, że obecnie nie istnieje żaden zakaz, który uniemożliwiałby emisję takich spotów po określonej godzinie.
Ma emisję w godzinach odpowiednich. I tutaj mam wrażenie, że to jest kolejna taka aferka. (...) Ja to odbieram, jak myślę, większość społeczeństwa. Jest wiele osób, które sięgnęły tego alkoholowego dna. Super, że się podniosły. No i też niektórzy właśnie teraz naprawdę ostro się wypowiadają, ale nie popadajmy w skrajności. Mnie nawet ta reklama po prostu zwyczajnie bawi — podsumował.