TVN nie chciał "Tańca z gwiazdami". Były reżyser puścił parę z ust

Wojciech Iwański wyreżyserował pierwsze edycje "Tańca z gwiazdami". W najnowszym wywiadzie ujawnił, że format początkowo nie cieszył się zainteresowaniem ze strony szefów telewizji. – Leżał na biurku u kilku dyrektorów – zdradził były reżyser "TzG".

Wojciech Iwański, uczestnicy pierwszej edycji "Tańca z gwiazdamiWojciech Iwański, uczestnicy pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami"
Źródło zdjęć: © KAPIF | Jacek Kurnikowski
Sergiusz Królak

"Taniec z gwiazdami" pozostaje jednym z najpopularniejszych programów w polskiej telewizji, o czym świadczy fakt, że obecnie trwa 32. polska edycja tego formatu. Pierwsze siedem sezonów "TzG", które były emitowane w latach 2005-2008, wyreżyserował Wojciech Iwański, który w nowym wywiadzie odkrył kulisy produkcji.


WIDEO
Od Miszczaka po Solorza. Reżyser zdradza kulisy największych hitów telewizji

Były reżyser "Tańca z gwiazdami" ujawnił kulisy programu

Wojciech Iwański udzielił wywiadu redakcji Wirtualnych Mediów, w którym opowiedział o powstawaniu "Tańca z gwiazdami" w Polsce. Wskazał, że decyzja o realizacji polskiej wersji brytyjskiej formatu "Strictly Come Dancing" wydarzyła się "nagle i niespodziewanie". Dodał:

Była wigilia w TVN-ie, w której trakcie podszedł do mnie Edward Miszczak, ówczesny dyrektor programowy, i (…) wręczył mi dwie kasety [z brytyjską wersją "Tańca z gwiazdami" – red.], które obejrzałem. I już wtedy wiedziałem, że to coś niezwykłego. (…) Jeszcze tego samego wieczoru zatelefonowałem do Miszczaka i powiedziałem, że chcę to zrobić.

Wojciech Iwański przypomniał w rozmowie z Patrykiem Pallusem, że taniec towarzyski przed 2005 r. był prezentowany w telewizji publicznej w postaci cotygodniowych relacji z turniejów, ale był to – jego zdaniem – "najnudniejszy program na świecie". Dodał:

Wszyscy się bali tańca. Ten format leżał na biurku u kilku dyrektorów.

"Trzeba było od czegoś zacząć. Zaczęliśmy szukać tancerzy i robić castingi na jurorów. (…) Kiedy zaprosiłem kilku zawodowych sędziów tańca, (…) to się okazało, że nie są to osoby medialne. Trzeba było ten problem rozwiązać. (…) Jeszcze nie było mowy o gwiazdach. Na koniec zastanawialiśmy się, kto może wystąpić w tym programie. Nikt nie wiedział, że ten program wymaga ogromnej pracy ze strony osób, które się tego podejmą" – opowiedział były reżyser "Tańca z gwiazdami".

Wojciech Iwański wspomina pierwsze edycje "Tańca z gwiazdami"

Wojciech Iwański podkreślił też największą różnicę między dawnymi a obecnymi edycjami "Tańca z gwiazdami". Wspominając stare sezony "TzG", zauważył:

Wtedy trochę bawiliśmy się tym formatem, tym bardziej że robiliśmy go praktycznie w dwie osoby. Z Agnieszką Koniecką byliśmy producentami, ja byłem też reżyserem. Za stronę muzyczną odpowiadał Adam [Sztaba], a Agustin Egurrola zajmował się choreografią. W takim składzie powstawał ten program. To nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się dzisiaj.

"Dzisiaj przede wszystkim jest sześciu producentów tego programu, co dla mnie jest jakimś problemem. Wtedy to wszystko się rozgrywało w małym gronie, a decyzje, które wtedy zapadały, były niepodważalne i nieodwołalne, i nikt nie wtrącał się nam do roboty. (...) Wszystko zmieniło się przez te 20 lat. Przede wszystkim studio telewizyjne wygląda dziś zupełnie inaczej. Zaczynaliśmy w analogowym studiu, w którym były prawdziwe teatralne dekoracje, była prawdziwa sala balowa, a dziś jest to studio wypełnione elektroniką i ścianami LED-owymi" – wskazał były reżyser "Tańca z gwiazdami".

Prowadzący pierwszą edycję "Tańca z gwiazdami"
Hubert Urbański i Magda Mołek prowadzili pierwszą edycję "Tańca z gwiazdami" © KAPIF | Jacek Kurnikowski
Uczestnicy pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami"
Uczestnicy pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami" © KAPIF | Jacek Kurnikowski
Studio pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami"
Studio pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami" © KAPIF | Jerzy Stalęga
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY