Tegoroczna edycja Top of the Top Sopot Festival rozpoczęła się od wyjątkowo wzruszającego akcentu, oddając hołd wybitnemu muzykowi. Pierwszy dzień imprezy w słynnej Operze Leśnej stał pod hasłem "Stanisław Soyka. Absolutnie". To niezwykle sentymentalna podróż przez twórczość artysty, który odszedł nagle w sierpniu ubiegłego roku, tuż przed planowanym występem na poprzedniej edycji festiwalu. Zgromadzona w amfiteatrze publiczność oraz widzowie przed telewizorami na samym początku wydarzenia mogli usłyszeć brata artysty, Leszka Sojki oraz syna - Jakuba.
WIDEOIrena Santor o samopoczuciu i służbie zdrowia. Wspomina sytuację z karetką: „Natychmiast z tej karetki znalazłam się…”
Rodzina Stanisława Soyki na Top of the Top Sopot Festival 2026
Tuż przed startem koncertu poświęconego Stanisławowi Soyce na sopockiej scenie pojawili się najbliżsi zmarłego muzyka. Przed publicznością wystąpili jego brat oraz syn, którzy wzięli udział w muzycznym hołdzie. Ich obecność wywołała ogromne poruszenie. Marcin Prokop i Dorota Wellman zapytali obu mężczyzn o to, co czuli, oglądając próby do festiwalu.
Czułem wielkie wzruszenie. Jego z nami już nie ma, a wiem, że to co dawał światu jest też moim udziałem i też się chce tym dzielić - zaznaczył Leszek Sojka.
Prokop dopytał jego syna co Stanisław Soyka przekazał mu za życia:
Bardzo wiele rzeczy, ale przede wszystkim radość z tworzenia muzyki i gotowość na los muzyka - podkreślił Jakub Sojka.
Po chwili dodał, co czuje w poniedziałkowy wieczór:
To pomieszanie wzruszenia i wielkiej radości, że będziemy celebrować jego życie i twórczość - dodał syn artysty.