"Vabank" (1981) to prawdziwa perełka polskiego kina. Juliusz Machulski stworzył debiut, który przeszedł do historii, z kolei Jan Machulski jako Kwinto i Leonard Pietraszak jako Kramer zapisali się złotymi zgłoskami w popkulturze. Widzowie od lat oceniają film wysoko – na portalu Filmweb ma ocenę 7,9/10, co czyni go jednym z najwyżej ocenianych polskich filmów lat 80. Poza Machulskim i Pietraszakiem w obsadzie "Vabanku" znaleźli się też m.in.: Witold Pyrkosz w roli Duńczyka, Jacek Chmielnik jako Moks, Krzysztof Kiersznowski jako Nuta, Ewa Szykulska jako Marta Rychlińska, Zdzisław Kuźniar jako Krempitsch i Elżbieta Zającówna jako Natalia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ewa Szykulska powalała urodą. Lata temu wyglądała zjawiskowo
WIDEOFilm Friza i Wersow zebrał słabe noty. Co na to Mikołaj Bagiński?
"Vabank" to historia i obsada, które zapamiętamy
"Vabank" to komedia kryminalna retro, której akcja rozgrywa się w Warszawie lat 30. XX wieku. Doświadczony kasiarz Henryk Kwinto wychodzi z więzienia po sześciu latach odsiadki. Trafił tam wskutek zdrady dawnego wspólnika, Gustawa Kramera, który z czasem stał się szanowanym właścicielem banku.
Kwinto chce żyć spokojnie, ale postanawia się zemścić, kiedy się dowiaduje, że jego przyjaciel został zamordowany przez ludzi Kramera. Wraz z grupą sprytnych wspólników przygotowuje plan skoku na bank, w tym celu wykorzystują przebrania, techniczne sztuczki i spryt, aby przechytrzyć bankiera i policję. Choć w trakcie akcji pojawiają się przeszkody, to plan zemsty zdaje się doskonały.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Witold Pyrkosz na starych zdjęciach to istny przystojniak. Był obiektem westchnień [ZDJĘCIA]
Błędy w "Vabank", których nie widać gołym okiem
Choć widzowie uwielbiają "Vabank", to ci nieco uważniejsi od lat wyłapują w nim błędy. Akcja filmu rozgrywa się w 1934 roku, tymczasem w jednej ze scen, na dachach budynków widać anteny telewizyjne. To oczywista pomyłka, bo telewizja w Polsce pojawiła się szerzej dopiero po II wojnie światowej.
W innej scenie w tle pojawiają się charakterystyczne osiedla z lat 60. i 70., które nie mogły istnieć w realiach przedwojennej Warszawy. Kamera ponadto uchwyciła przykryty samochód marki Trabant, produkowany dopiero od lat 50. XX wieku, a na jednym z ujęć widzimy logo Shella, choć firma weszła na polski rynek dopiero w 1961 roku.