Kultowa polska komedia już dziś w TVN. Twórcy nie ustrzegli się WPADEK
TVN w niedzielę o godz. 20:55 pokaże "Vabank" Juliusza Machulskiego. Historia sprytnego kasiarza Kwinty i jego zemsty na podstępnym Kramerze bawi i wciąga widzów od lat, przyciągając kolejne pokolenia przed ekrany. Tej klasyki polskiego kina nie można przegapić.
"Vabank" (1981) to prawdziwa perełka polskiego kina. Juliusz Machulski stworzył debiut, który przeszedł do historii, z kolei Jan Machulski jako Kwinto i Leonard Pietraszak jako Kramer zapisali się złotymi zgłoskami w popkulturze. Widzowie od lat oceniają film wysoko – na portalu Filmweb ma ocenę 7,9/10, co czyni go jednym z najwyżej ocenianych polskich filmów lat 80. Poza Machulskim i Pietraszakiem w obsadzie "Vabanku" znaleźli się też m.in.: Witold Pyrkosz w roli Duńczyka, Jacek Chmielnik jako Moks, Krzysztof Kiersznowski jako Nuta, Ewa Szykulska jako Marta Rychlińska, Zdzisław Kuźniar jako Krempitsch i Elżbieta Zającówna jako Natalia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ewa Szykulska powalała urodą. Lata temu wyglądała zjawiskowo
Film Friza i Wersow zebrał słabe noty. Co na to Mikołaj Bagiński?
"Vabank" to historia i obsada, które zapamiętamy
"Vabank" to komedia kryminalna retro, której akcja rozgrywa się w Warszawie lat 30. XX wieku. Doświadczony kasiarz Henryk Kwinto wychodzi z więzienia po sześciu latach odsiadki. Trafił tam wskutek zdrady dawnego wspólnika, Gustawa Kramera, który z czasem stał się szanowanym właścicielem banku.
Kwinto chce żyć spokojnie, ale postanawia się zemścić, kiedy się dowiaduje, że jego przyjaciel został zamordowany przez ludzi Kramera. Wraz z grupą sprytnych wspólników przygotowuje plan skoku na bank, w tym celu wykorzystują przebrania, techniczne sztuczki i spryt, aby przechytrzyć bankiera i policję. Choć w trakcie akcji pojawiają się przeszkody, to plan zemsty zdaje się doskonały.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Witold Pyrkosz na starych zdjęciach to istny przystojniak. Był obiektem westchnień [ZDJĘCIA]
Błędy w "Vabank", których nie widać gołym okiem
Choć widzowie uwielbiają "Vabank", to ci nieco uważniejsi od lat wyłapują w nim błędy. Akcja filmu rozgrywa się w 1934 roku, tymczasem w jednej ze scen, na dachach budynków widać anteny telewizyjne. To oczywista pomyłka, bo telewizja w Polsce pojawiła się szerzej dopiero po II wojnie światowej.
W innej scenie w tle pojawiają się charakterystyczne osiedla z lat 60. i 70., które nie mogły istnieć w realiach przedwojennej Warszawy. Kamera ponadto uchwyciła przykryty samochód marki Trabant, produkowany dopiero od lat 50. XX wieku, a na jednym z ujęć widzimy logo Shella, choć firma weszła na polski rynek dopiero w 1961 roku.