"Azja Express". Janja Lesar i Katarzyna Zillmann POKŁÓCIŁY SIĘ o nocleg. "Nie mam siły, naprawdę..."

Janja Lesar i Katarzyna Zillmann wróciły do "Azji Express", dzięki czemu znów stanęły do walki o wygraną. Przez cały odcinek nie dawały szansy rywalom, ale podczas wyścigu nie uniknęły spięć. Jedno z nich miało miejsce w trakcie szukania noclegu, a później nerwowo zrobiło się nad ranem. – Nie łap mnie za rękę – powiedziała Zillmann do swojej dziewczyny.

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w "Azji Express"Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w "Azji Express"
Źródło zdjęć: © TVN
Sergiusz Królak

Widzowie TVN w czwartym odcinku "Azji Express" dowiedzieli się, że Janja Lesar i Katarzyna Zillmann wracają do wyścigu na miejsce Naruciaka i Dezyderego, którzy musieli przerwać grę przez problemy zdrowotne youtubera. Wioślarka i tancerka, które nawiązały romans na planie "Tańca z gwiazdami 31", były wypoczęte, co przełożyło się na to, że przez cały odcinek przodowały nad resztą uczestników. Mimo to nie uniknęły spięć na trasie, czemu przyglądały się kamery TVN.


WIDEO
Katarzyna Zillmann o kulisach "Azji Express". "Byłam praktycznie niepełnosprawna"

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar pokłóciły się w "Azji Express"

Janja Lesar i Katarzyna Zillmann najpierw spięły się podczas szukania noclegu, bo tancerka zaproponowała spanie na ulicy, co nie spodobało się wioślarce. Zillmann w nerwach powiedziała:

Janja, nie mam siły, naprawdę...

"Nie czułam, że tam jest niebezpiecznie. (…) Nie jesteśmy w ciemnym miejscu, tylko jest jasno i tak będzie cały czas" – wyjaśniła Janja Lesar. "Nie czułaś się niebezpiecznie? Nie widziałaś tych wszystkich facetów lejących paliwo i patrzących, co się dzieje?" – odpowiedziała jej Katarzyna Zillmann z wyraźnym wyrzutem w głosie.

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w "Azji Express"
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w "Azji Express" © TVN

Katarzyna Zillmann odrzuciła czułości Janji Lesar

Janja Lesar i Katarzyna Zillmann w końcu znalazły miejsce do spania, a następnego dnia kontynuowały wyścig. Wtedy też zrobiło się między nimi nerwowo, bo tancerkę wzięło na czułości, przez które sportsmenka poczuła się niezręcznie. Lesar poprosiła Zillmann, by nie odrzucała jej ręki, na co olimpijka odparła:

Nie odrzucam cię, ale nie łap mnie za rękę. (…) Musimy się zachowywać.

"Wiem, że tutaj jest jak jest i nie chcę robić czegoś, co jest niebezpieczne. Widzę, jak kobiety są tutaj poubierane, często tylko oczy im widać. Bardzo mnie to dotyka" – powiedziała Katarzyna Zillmann przed kamerami TVN.

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar ostatecznie jako pierwsze dotarły na metę, dzięki czemu mają zagwarantowane miejsce w kolejnym odcinku "Azji Express".

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w "Azji Express"
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar w "Azji Express" © TVN
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE