Dominik Abus ma zagraniczne korzenie. W dzieciństwie był PRZEŚLADOWANY

Dominik Abus to jeden z najbardziej lubianych bohaterów stacji TTV. Choć widzowie doskonale kojarzą go z ciętym humorem i potężnej sylwetki na kanapie "Gogglebox. Przed telewizorem", już dziś zobaczą go w zupełnie nowej, ekstremalnej roli. Celebryta zadebiutuje w 4. sezonie militarnego formatu "Nasi w mundurach". Zanim jednak sprawdzi się w wojskowym drylu, warto przypomnieć, jak wyglądała jego droga na szczyt. Za medialnym pseudonimem i twardym wizerunkiem kryją się bowiem trudne wspomnienia z dzieciństwa, libańskie pochodzenie oraz walka z rówieśniczym hejtem.

Dominik Abus ma zagraniczne korzenieDominik Abus ma zagraniczne korzenie
Źródło zdjęć: © Instagram @dominik_abus
Robert Sienkiewicz

W nowej odsłonie poligonowego show "Nasi w mundurach" znani mężczyźni zamieniają codzienne wygody na koszary, żołnierski rynsztunek i żelazną dyscyplinę pod okiem weteranów jednostek specjalnych. Dominik Abus staje w szranki u boku m.in. Wojciecha Goli, Jakuba Rzeźniczaka czy Daniela Martyniuka. Dla faworyta widzów TTV nie jest to jednak wyłącznie fizyczny sprawdzian formy. To także okazja, by pokazać swój niezłomny charakter, który musiał kształtować od najmłodszych lat w obliczu sytuacji znacznie trudniejszych niż wojskowy poligon.


WIDEO
Irena Kamińska-Radomska stanęła w obronie Heleny Englert. "Trudno mi w to wszystko uwierzyć"

Jak naprawdę nazywa się Dominik Abus? Tajemnica arabskiego nazwiska

Choć w mediach i internecie funkcjonuje jako Dominik Abus, w rzeczywistości celebryta posługuje się zupełnie innymi danymi. Jego prawdziwe imię i nazwisko to Dominik Abou-Khadra.

Egzotycznie brzmiące nazwisko nie jest przypadkiem. Ojciec gwiazdora pochodził z Libanu. Mężczyzna musiał jednak w pewnym momencie wyjechać z Polski i wrócić na Bliski Wschód. Ze względu na sytuację życiową i formalną nie mógł wrócić do kraju przez kilkanaście lat, co sprawiło, że Dominik dorastał w Polsce w zasadzie bez ojcowskiego wsparcia. Dopiero jako dorosły mężczyzna odnowił z nim bliski kontakt i regularnie odwiedzał go przed jego śmiercią.

Bolesne dzieciństwo Dominika Abusa i prześladowanie w szkole: "Miałem przerąbane"

Wychowywanie się bez ojca w realiach lat 80. i 90. było dla młodego chłopaka podwójnie trudne. Ze względu na inne pochodzenie, ciemniejszą karnację i obce nazwisko Dominik stał się w szkole celem dla rówieśników. Po latach zdecydował się na bolesne, szczere wyznanie, opowiadając o szykanach, jakich doświadczał w podstawówce.

W podstawówce, jak byłem młody, to byłem szykanowany. Miałem przerąbane ze względu na to, że miałem ojca Araba. Ludzie nie mogli tego zrozumieć. Non stop byłem wyzywany – wspominał ze smutkiem na antenie TTV.

Prześladowanie ze strony starszych uczniów i brak osoby, której mógłby się po męsku wyżalić, pozostawiły w nim głęboki ślad. Zamiast jednak poddać się poczuciu krzywdy, Dominik Abou-Khadra zaczął inwestować w sport, trening siłowy i budowanie wewnętrznej siły.

Od hejtowanego nastolatka do ulubieńca milionów Polaków

Dziś Dominik Abus to spełniony przedsiębiorca prowadzący firmę budowlaną, szczęśliwy partner Igi Muszakowskiej oraz ojciec rodziny. W duecie z Krzysztofem Radzikowskim w programie "Gogglebox" podbił serca milionów widzów swoją autentycznością, dystansem do siebie i naturalnym poczuciem humoru.

Udział w "Naszych w mundurach" to kolejny dowód na to, że dawny chłopiec, z którego drwiono na korytarzach szkolnych, wyrósł na twardego, zdeterminowanego mężczyznę, który nie lęka się żadnych wyzwań. Premierowy odcinek z jego udziałem zapowiada się na jedno z najciekawszych wydarzeń jesiennej ramówki TTV.

Dominik Abus jest gwiazdą TTV
Dominik Abus jest gwiazdą TTV © Instagram @dominik_abus
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY