Dziennikarze Republiki i TVP starli się na oczach widzów. "Nie wiem, po co te CYRKI"

Przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji doszło do ostrej wymiany zdań między reporterami TVP Info i TV Republika. W trakcie relacji Bartłomieja Bublewicza w kadr wszedł Michał Gwardyński, zarzucając Telewizji Polskiej m.in. kłamstwa. Bublewicz próbował zakończyć sprzeczkę słowami: "Nie wiem, po co robimy sobie cyrki".

Dziennikarze Republiki i TVP starli sięDziennikarze Republiki i TVP starli się
Źródło zdjęć: © X

Bartłomiej Bublewicz, reporter TVP Info, nadawał materiał spod siedziby KRRiT, wskazując na zastrzeżenia Telewizji Polskiej wobec działań regulatora. TVP akcentowała, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie nakłada kar na TV Republikę, choć – zdaniem stacji – istnieją ku temu przesłanki. W pewnym momencie relację zakłócił dziennikarz TV Republika Michał Gwardyński, przerywając wypowiedź reportera TVP.


WIDEO
TYLKO U NAS! Już dziś PRZEŁOMOWY wywiad Piotra Mroza. "Zdradzała mnie z moim dawnym kolegą"

Starcie dziennikarzy Republiki i TVP

Gwardyński zwrócił się do Bublewicza z pytaniami o środki, które – jak mówił – miały trafić na chore dzieci, a także o "stan likwidacji" telewizji publicznej. Na te zaczepki reporter TVP odpowiedział, że sytuacja stanowi przykład sposobu działania TV Republika, po czym przywołał art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, dotyczący m.in. zakazu propagowania działań sprzecznych z prawem oraz treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminacji.

Bublewicz mówił również, że Gwardyński był reporterem, który - według jego słów - w odniesieniu do jednej z funkcjonariuszek policji nawoływał do ujawnienia jej danych i odszukania jej w internecie. W odpowiedzi dziennikarz Republiki zarzucił Telewizji Polskiej okłamywanie odbiorców i w emocjonalnym wystąpieniu wzywał widzów, by zamiast TVP wybierali jego stację.

Dziennikarze Republiki i TVP: "Nie wiem, po co robimy sobie cyrki"

TVP Info nie pokazywała dalszego ciągu wymiany zdań, natomiast kolejne fragmenty było widać w przekazie TV Republika. W tej części Bublewicz zwracał się do Gwardyńskiego po imieniu i podkreślał, że się znają oraz zdarza im się rozmawiać. Zaznaczył przy tym, że nie jest rzecznikiem TVP i próbował przeciąć eskalację, mówiąc: "Nie wiem, po co robimy sobie cyrki".

Gwardyński dopytywał z kolei, dlaczego TVP - jak to ujął - ma okłamywać ludzi i dlaczego użyto określenia "nożownik" wobec Piotra W., zatrzymanego z nożem, choć - jak zaznaczył - nikogo nim nie zaatakował. Bublewicz przyznał, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, a następnie apelował o zakończenie sporu, podkreślając, że nie jest to potrzebne i że na tym chciałby zakończyć rozmowę.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ