Poseł PiS grozi pracownikom TVP. "Czołg rozliczeń będzie jechał bardzo szybko"

Katarzyna Złotowska
Mateusz Dolatowski, Janusz KowalskiMateusz Dolatowski, Janusz Kowalski
Źródło zdjęć: © TVP Info

Janusz Kowalski z PiS w programie TVP Info zaatakował władze stacji, zarzucając im nielegalne działanie. Dał też do zrozumienia, że pracownicy TVP po zmianie władzy będą musieli zwrócić pieniądze. – Od TV Republika możecie się uczyć dziennikarstwa – ocenił.

Janusz Kowalski z PiS w piątek gościł w programie "Kłamstwo nie przejdzie" w TVP Info, by omówić obraźliwe określenia wobec policjantów, które pojawiły się na antenie TV Republika w relacji z brutalnych zajść przed Trybunałem Konstytucyjnym. Poseł na wizji zasugerował, że pracownicy Telewizji Polskiej po zmianie władzy będą musieli zwrócić zarobione pieniądze, a także stwierdził, że nadawca publiczny działa nielegalnie.


WIDEO
Ostre spięcie w Sejmie. Zawrzało po słowach Czarnka. "Dziura Domański"

Janusz Kowalski z PiS atakuje TVP w programie TVP Info

Janusz Kowalski w programie prowadzonym przez Mateusza Dolatowskiego kilka razy przypominał, że TVP została postawiona w stan likwidacji. Zapytał:

Czy TVP w likwidacji ma legalnie działającą radę nadzorczą wpisaną do sądu? (...) Kilka miliardów złotych idzie na TVP w likwidacji i nie ma tutaj rady nadzorczej. (...) Od TV Republika (...) możecie się tylko i wyłącznie uczyć dziennikarstwa. Dlatego chcę zlikwidować TVP.

"Zachęcam wszystkich telewidzów do tego, żeby wspierali finansowo TV Republika, bo dzięki TV Republika możemy oglądać prawdziwy przykład tego bezprawia, które dzieje się dzisiaj w Polsce" – dodał poseł PiS.

Janusz Kowalski zapytał także dra Krzysztofa Grzegorzewskiego z Uniwersytetu Łódzkiego, który został zaproszony do programu w charakterze eksperta, "jak się czuje w telewizji, która nie ma wpisanej rady nadzorczej do KRS". Medioznawca odparł:

Zgodnie z kodeksem spółek handlowych i orzeczeniami stosownych sądów stan likwidacji TVP jest legalny, a likwidacja nie musi służyć faktycznemu zlikwidowaniu spółki.

Janusz Kowalski z PiS grozi pracownikom TVP. "Rozliczymy wszystkich"

Janusz Kowalski nie odpuszczał i w dalszej dyskusji z Mateuszem Dolatowskim zapewnił, że "zrobią wszystko, żeby za rok prawica wygrała wybory", po czym "rozliczą tych wszystkich ludzi, którzy łamali prawo". Dodał:

Po to, żeby pan żył w nowoczesnym państwie prawa. W państwie, które nie atakuje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które nie przejmuje nielegalnie mediów publicznych, które nie przejmuje prokuratury, po to, żeby łamać prawo. Rozliczymy ich wszystkich, wsadzimy do więzienia.

"Panie redaktorze, szczerze bardzo się obawiam o pana status prawny za rok, ponieważ ta telewizja jest nielegalna i jeżeli pan zbiera wynagrodzenie z nielegalnej telewizji, to obawiam się, że każdy tutaj będzie musiał te pieniądze zwracać" – podsumował Janusz Kowalski. Zapowiedział też, że "czołg rozliczeń będzie jechał bardzo szybko i bardzo sprawnie", bo "tych wszystkich ludzi, którzy łamali prawo po 13 grudnia 2023 r., rozliczymy zgodnie z prawem".

Mateusz Dolatowski sarkastycznie podsumował słowa Janusza Kowalskiego, mówiąc:

Bardzo się cieszę, że jeszcze mogę z państwem rozmawiać i dzisiaj występować na tej antenie. Za chwilę mogę skończyć w więzieniu, jak pan poseł sugeruje.
Janusz Kowalski
Janusz Kowalski odpalił się w programie "Kłamstwo nie przejdzie" © TVP Info
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE