TVP tłumaczy się z afery i utopionych milionów. "Prowadzi do błędnych wniosków"

Niedawno głośno było o wielkich kwotach, które wpłynęły na konto Telewizji Polskiej i przyniosły mierne efekty. Przedstawiciele TVP odpowiedzieli na zarzuty. Komentarz stacji przedstawia stanowisko jasno.

TVP tłumaczy się z aferyTVP tłumaczy się z afery
Źródło zdjęć: © YouTube: TVP World
Konrad Klimkiewicz

Cała sprawa nabrała rozgłosu po publikacji serwisu Zero.pl. W materiale prześwietlono koszty i wyniki wybranych cykli programowych realizowanych dla TVP World i finansowanych ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Redakcja zwróciła uwagę na duży dysonans między wydatkami a popularnością materiałów w internecie.


WIDEO
TYLKO U NAS! Gilon dostała pytanie o Miszczaka. To by zrobiła, gdyby go spotkała

Jako przykład podano m.in. cykl "Poland Innovation Hub", którego produkcja pochłonęła około 2,5 miliona złotych, generując na YouTube niespełna 5,8 tysiąca odtworzeń. W przypadku audycji "Cities of Culture" poszczególne odcinki notowały zaledwie od 38 do 226 wyświetleń. Podobne wątpliwości wzbudziły również inne formaty, w tym "Polish Castles", "Global Icons" oraz "Check-out Time".

TVP wydaje oświadczenie. "YouTube nigdy nie był podstawowym kanałem"

Do zamieszania wokół opisywanych formatów odniosła się Telewizja Polska. W odpowiedzi przekazanej portalowi Wirtualnemedia.pl Dział Komunikacji Korporacyjnej nadawcy podkreślił, że stawianie znaku równości między liczbą wyświetleń w sieci a faktyczną widownią programu prowadzi do mylnych wniosków.

Przedstawiciele państwowej spółki zaznaczają, że serwis internetowy od początku pełnił jedynie rolę pomocniczą:

Publikacja portalu Zero.pl przedstawia liczbę wyświetleń wybranych materiałów na YouTube jako jedyną miarę ich oglądalności, co prowadzi do błędnych wniosków. YouTube nigdy nie był i nie jest podstawowym kanałem dystrybucji tych produkcji – przekazuje Dział Komunikacji Korporacyjnej Telewizji Polskiej.

TVP World. Prawie 500 godzin programu i brak globalnej telemetryki

Telewizja publiczna przypomina o międzynarodowej specyfice anglojęzycznej stacji i jej głównych kanałach dotarcia do odbiorcy:

Głównym miejscem ich emisji była i jest antena TVP World – całodobowego kanału skierowanego do odbiorców zagranicznych i dystrybuowanego w Europie i na świecie m.in. drogą satelitarną, w naziemnej telewizji cyfrowej oraz przez sieci kablowe i platformy OTT – dodaje nadawca.

Chcąc poprzeć swoje stanowisko konkretnymi danymi, publiczny nadawca ujawnił skalę telewizyjnych powtórek opisywanych audycji. Sześć zakwestionowanych formatów miało na antenie TVP World łącznie aż 1292 emisje, co przełożyło się na blisko 500 godzin czasu antenowego (sam cykl "Poland Innovation Hub" pokazano 391 razy, a "Check-out Time" 387 razy). Część treści trafiła dodatkowo do ramówki stacji Belsat.

TVP zwraca zarazem uwagę, że specyfika rynku międzynarodowego uniemożliwia precyzyjne zmierzenie całkowitej liczby widzów przed telewizorami w poszczególnych krajach.

TVP World jest kanałem międzynarodowym, w przypadku którego nie istnieje jeden system telemetryczny pozwalający zmierzyć jego łączną widownię na wszystkich rynkach i we wszystkich źródłach dystrybucji, w szczególności w niekodowanej transmisji satelitarnej. Przykładowo w Polsce kanał TVP World nie jest objęty pomiarem Nielsena. Dlatego liczby odtworzeń archiwalnych materiałów na YouTube nie można utożsamiać z liczbą widzów tych programów – argumentuje TVP.

Na koniec oświadczenia przedstawiciele Telewizji Polskiej podsumowali kwestię interpretacji statystyk internetowych:

Kilkadziesiąt wyświetleń filmu na YouTube oznacza kilkadziesiąt wyświetleń na YouTube – nie kilkudziesięciu widzów programu wielokrotnie emitowanego na międzynarodowej antenie telewizyjnej – puentuje nadawca.
Zrzut ekranu z transmisji TVP World
Zrzut ekranu z transmisji TVP World © YouTube: TVP World
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ