Cała historia zaczęła się od fragmentu programu "Dzisiaj. Informacje", w którym prowadzący pokazywali limitowany zegarek Nowrocky, którego prawa do logotypu należą do Niny Nawrockiej, siostry prezydenta Karola Nawrockiego, komentowali jego wygląd i numerację, a kamera długo utrzymywała zbliżenia na produkt. Krzysztof Stanisław Luft uznał to za złamanie przepisów — lokowanie produktu w programie publicystycznym jest zakazane, a reklama musi być wyraźnie oddzielona od treści redakcyjnej. Po złożeniu skargi Republika odpowiedziała materiałem, który skupił się na atakowaniu Lufta.
WIDEOTylko wtedy Andrzej "Piasek" Piaseczny przyjąłby propozycję wystąpienia w TV Republika.
Telewizja Republika twierdzi, że trwa na nią "systemowy atak"
Telewizja Republika przekonywała, że zarzuty Lufta są elementem politycznej gry. Stacja skupiła się na podważaniu wiarygodności byłego członka KRRiT.
Pytanie jednak, czy były członek instytucji nadzorującej media powinien nauczać w tym zakresie. Tym bardziej że każde działanie, jak się wydaje, motywuje polityka — mówiła na antenie Danuta Holecka.
Po chwili Michał Solarz, w przygotowanym materiale, dodał:
Trwa systemowy atak na Republikę na wielu polach. Od prób odebrania koncesji przez szantaż kierowany do reklamodawców, nękanie dziennikarzy Domu Wolnego Słowa, po kuriozalne donosy. Wyznawcy świata według Tuska prześcigają się, by dobrze wypaść w oczach premiera. W tym przypadku Krzysztof Stanisław Luft. (...) Wie, że skoro kierownik koalicji 13 grudnia Republiki nie lubi, to pod byle pretekstem trzeba próbować kąsać. Tym razem Luft poczynił donos.
Republika wylicza zarzuty wobec Krzysztofa Lufta
W dalszej części materiału Solarz przedstawiał Lufta jako osobę działającą z pobudek politycznych.
Zabiegi Lufta dwukrotnego przegrywa w kampaniach o fotel w Sejmie przypominają walkę młodzieńca przy końcu podstawówki o jakikolwiek powód, by publicznie istnieć.
Następnie pojawiły się kolejne zarzuty: że Luft ma doradzać w TVP Sygutowi, co — według autorów materiału — stanowi konflikt interesów, mówiono, że Luft jest "zapętlony w dziwne układy towarzysko‑polityczno‑biznesowe" i "zarabia pieniądze w TVP w likwidacji". Na koniec określono Lufta jako "człowieka bez właściwości", który "robi cokolwiek, co mu wychodzi — na przykład donosi", sugerując, że jego działania mają zapewnić mu miejsce na "sejmowej liście marzeń".
Krzysztof Luft reaguje na materiał Republiki
Na emisję materiału Luft zareagował na X, pisząc:
Miód na moje serce — nic mnie tak nie nobilituje jak opluwanie przez tę zgraję zdemoralizowanych medialnych chuliganów. Z im większą determinacją atakują, tym większa dla mnie pochwała. A że moja skarga musiała zaboleć, to i się zagotowali jak wojskowa grochówka.