Rubaszna produkcja pobudzi Polaków. Drugie życie klasyka prowokacji
"Showgirls" to klasyk kina dla dorosłych. Z początku produkcja nie zapowiadała sławy, lecz z biegiem lat zyskała status kultowej. W środowy wieczór o godz. 21:00 pojawi się w TV Puls 2.
Wyreżyserowany przez Paula Verhoevena film "Showgirls" z 1995 r. to jedna z najbardziej prowokacyjnych i dyskutowanych produkcji w historii amerykańskiego kina. Projekt, który miał być odważnym, erotycznym dramatem odsłaniającym mroczne kulisy świata rozrywki, w momencie premiery wywołał powszechne oburzenie i został zmiażdżony przez krytyków. Z czasem jednak ten spektakularny finansowo i artystycznie upadek zamienił się w jedno z najciekawszych zjawisk popkulturowych, zyskując status produkcji wręcz kultowej.
WIDEO
TYLKO U NAS! Joanna Jabłczyńska ma refleksję po aferze. "Można wszystko powiedzieć w kulturalny sposób" [WIDEO]
Sława za wszelką cenę: O czym jest film?
Fabuła skrojona przez scenarzystę Joe Eszterhasa śledzi losy Nomi Malone (w tej roli Elizabeth Berkley) – młodej, niezwykle ambitnej i porywczej dziewczyny z tajemniczą przeszłością, która przybywa do Las Vegas z jednym celem: chce zostać gwiazdą estrady. Początkowo twarde zderzenie z rzeczywistością zmusza ją do pracy w podrzędnym klubie ze striptizem. Niezłomna determinacja i talent taneczny pozwalają jej jednak zwrócić na siebie uwagę Cristal Connors (Gina Gershon), charyzmatycznej i bezwzględnej primadonny prestiżowej rewii "Goddess" w luksusowym kasynie Stardust. Wkraczając do świata wielkiego show-biznesu, Nomi szybko przekonuje się, że droga na sam szczyt wymaga bezpardonowej rywalizacji, a granica między marzeniami a moralnym upadkiem jest niezwykle cienka.
Premiera w 1995 r. przebiegała w atmosferze wielkiego skandalu. "Showgirls" był pierwszą w historii wielką produkcją studyjną z wielomilionowym budżetem (ok. 45 milionów dolarów), która otrzymała najwyższą kategorię wiekową NC-17 (zakaz wstępu dla osób poniżej 17. roku życia). Powszechna obecność nagości, odważne sceny erotyczne oraz przerysowane, wulgarne dialogi sprawiły, że większość amerykańskich kin odmówiła wyświetlania filmu, co przełożyło się na klapę finansową w kasach biletowych.
Krytycy nie zostawili na obrazie suchej nitki, zarzucając mu kicz, naciąganą grę aktorską i brak wyczucia. Zwieńczeniem tej fali krytyki było przyznanie filmowi aż trzynastu nominacji do Złotych Malin – antynagród filmowych – z czego obraz zdobył aż siedem statuetek, w tym dla najgorszego filmu, reżysera i aktorki. Co ciekawe, Paul Verhoeven stał się pierwszym twórcą w historii, który osobiście pojawił się na ceremonii, by z dystansem i uśmiechem odebrać swoje wyróżnienia.
Prawdziwy przełom w odbiorze "Showgirls" nastąpił po premierze filmu na nośnikach VHS i DVD. Produkcja okazała się gigantycznym hitem wypożyczalni, przynosząc wytwórni dziesiątki milionów dolarów zysku i z nawiązką odrabiając kinowe straty. Z biegiem lat film zaczął być odczytywany na nowo przez filmoznawców i widzów – wielu dostrzegło w nim celową satyrę na amerykański sen, konsumpcjonizm oraz sztuczność świata rozrywki. Dziś "Showgirls" to klasyk kina camp, regularnie pokazywany na nocnych seansach na całym świecie, ceniony za bezkompromisową oprawę wizualną, energetyczną muzykę oraz ikoniczne, przerysowane kreacje aktorskie.