Magdalena Schejbal od lat mierzy się z BOLESNĄ łatką. "Walczenie na siłę nie ma sensu"
Magdalena Schejbal od lat mierzy się z nieprzychylną prasą przez sądową batalię, którą prowadziła z producentami "Szpilek na Giewoncie". Aktorka w najnowszym wywiadzie ponownie odparła zarzuty o to, że była trudna we współpracy i kłóciła się na planie. – Ludzie wierzą w różne rzeczy i nagle słowo wielokrotnie powtarzane stają się rzeczywistością – podsumowała.
Magdalena Schejbal zasłynęła rolą podkomisarz Basi w "Kryminalnych", a popularność zyskała także dzięki Ewa Drawska w "Szpilkach na Giewoncie". Po trzech sezonach serialu odeszła z produkcji w atmosferze skandalu, bowiem oskarżyła produkcję o to, że mobbingowała ją, kiedy była w ciąży. Twórcy "Szpilek..." w odpowiedzi zarzucili aktorce gwiazdorzenie i "wygórowane żądania finansowe". Schejbal na początku 2015 roku przegrała w sądzie, który "obalił wszystkie zarzuty, które stawiała producentom", uznając je za "emocjonalne, nieprawdziwe i wyolbrzymione". Do całej afery wróciła w najnowszym wywiadzie dla RMF FM.
Magdalena Schejbal o karierze swojej nastoletniej córki
Magdalena Schejbal wskazała "najbardziej podłe kłamstwo o sobie"
Magdalena Schejbal gościła w programie "Psiodcast", w którym opowiedziała o swojej miłości do zwierząt. Prowadzący rozmowę Karol Kosiorowski w pewnym momencie zapytał aktorkę o to, czy pamięta "najbardziej podłe kłamstwo o sobie". Schejbal potwierdziła, po czym wyliczyła:
Że jestem trudna we współpracy, że jestem kłótliwa, że chodzi mi tylko o pieniądze, że zależy mi tylko na tym, żeby walczyć o siebie w tym zawodzie.
Magdalena Schejbal wyżaliła się przed kamerą, że w wyniku skandalu na jakiś czas straciła pracę. Dodała, że echa afery "pokazują, jak bardzo można narobić człowiekowi kłopotów i jak można go skrzywdzić, powielając pewien temat". W dalszej części rozmowy potwierdziła, że za jej kryzys w dużej części odpowiada kolorowa prasa, która powielała krytyczne informacje o aktorce. Zapytana o "cenę kłamstw", wskazała:
Człowiek zostaje odsunięty od pracy, od tego, co kochał najbardziej, a ludzie zaczynają stronić od niego i pewnie boją się współpracy. (…) Ludzie wierzą w różne rzeczy i nagle słowo wielokrotnie powtarzane stają się rzeczywistością.
Magdalena Schejbal sądziła się z produkcją "Szpilek na Giewoncie"
Magdalena Schejbal w trakcie podcastu zaznaczyła jednak, że "walczenie na siłę z takimi historiami nie ma sensu", a zamiast tego "znalazła sobie swój nowy świat, w którym czuje się dobrze i bezpiecznie, i w którym nikogo nie obchodzi blichtr świata show-biznesu". W końcu, wyraźnie znudzona rozgrzebywaniem tematu sprzed lat, podkreśliła:
To wszystko było, ale to wydarzyło się już lata temu i to jest już za mną. Nie noszę żadnych zadr w sobie – jestem pamiętliwa, ale nie mam w sobie zawiści czy nienawiści. (…) Było, minęło, trzeba iść dalej i myśleć o tym, co w przyszłości.