Maja Chwalińska i Iga Świątek zagrały historyczny mecz. Wiadomo, dlaczego TVP nie pokazała ich starcia

Maja Chwalińska sensacyjnie pokonała Igę Świątek w półfinale prestiżowego turnieju WTA 1000 w Wuhan, zapisując nową kartę w historii polskiego tenisa. Zamiast narodowego święta przed ogólnodostępnymi ekranami, kibiców spotkało jednak spore rozczarowanie, bo mecz zniknął za kodowaną ścianą. Choć w sieci natychmiast zawrzało od pretensji pod adresem Telewizji Polskiej, przepisy i realia praw telewizyjnych są w tej kwestii bezlitosne.

Iga Świątek, Maja ChwalińskaIga Świątek, Maja Chwalińska
Źródło zdjęć: © Getty Images, KAPiF
Aneta Kowal

Sobotnie starcie w Chinach miało wymiar absolutnie bezprecedensowy. Po raz pierwszy dwie reprezentantki Polski stanęły naprzeciw siebie w tak zaawansowanej fazie turnieju tej rangi. Maja Chwalińska zagrała mecz życia, ogrywając Igę Świątek 7:5, 6:1 i wprawiając tenisowy świat w osłupienie. Wokół widowiska wybuchła jednak gorąca dyskusja – wielu widzów oraz komentatorów głośno dopytywało, dlaczego tak wiekopomna potyczka nie trafiła na ogólnokrajową, bezpłatną antenę TVP.


WIDEO
Doda ostro do Skolima. Wypowiada się o sukcesie Chwalińskiej

Żelazne reguły kontraktu. Canal+ nie musiał i nie mógł dzielić się hitem

Jak relacjonują Wirtualne Media, odpowiedź na rozgoryczenie kibiców tkwi w zapisach umów licencyjnych. Prawa do pokazywania całego cyklu kobiecych rozgrywek WTA od 2021 r. posiada Canal+, dlatego sobotnią rywalizację można było śledzić wyłącznie na kanale Canal+ Sport 2 oraz w dedykowanej usłudze internetowej nadawcy. Nawet przy dobrej woli obu stron, błyskawiczne odsprzedanie praw czy sublicencja graniczyły z cudem – o tym, że w półfinale dojdzie do bratobójczego pojedynku Polek, dowiedzieliśmy się zaledwie w piątkowe popołudnie. Zorganizowanie skomplikowanej transmisji na żywo w kilkanaście godzin było logistycznie niemożliwe.

Obecny nadawca pożegna się z kobiecym tourem wraz z końcem 2026 r. (jego ostatnią transmisją będzie Turniej Mistrzyń w Indian Wells w połowie listopada), a pałeczkę od nowego sezonu aż do 2031 r. przejmie Eleven Sports z Grupy Polsat Plus. Zmiana stacji nie rozwiąże jednak problemu dostępności dla każdego widza, ponieważ w myśl obowiązującego w Polsce prawa mecze cyklu WTA nie podlegają nakazowi emisji w paśmie otwartym.

Rządowa lista ważnych wydarzeń nie pomoże. WTA bez taryfy ulgowej

Nadziei na powrót takich spotkań do darmowej telewizji nie daje również najnowsze rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, które zaktualizowało wykaz imprez o szczególnym znaczeniu społecznym. Chociaż dokument nakłada obowiązek bezpłatnego pokazywania kluczowych faz (półfinałów i finałów singla) z udziałem biało-czerwonych, restrykcja ta została zawężona wyłącznie do czterech turniejów Wielkiego Szlema: Australian Open, Roland Garros, Wimbledonu oraz US Open.

Imprezy organizowane pod egidą WTA – nawet te najwyższej rangi, jak tysięcznik w Wuhanie – nie zostały objęte ustawowym parasolem ochronnym. Oznacza to, że fani chcący regularnie kibicować polskim tenisistkom w cotygodniowych zmaganiach na światowych kortach nadal będą skazani na wykupowanie płatnych pakietów u komercyjnych operatorów.

Maja Chwalińska zachwyciła Polaków w meczu z Igą Świątek
Maja Chwalińska zachwyciła Polaków w meczu z Igą Świątek © Getty Images | 2026 VCG
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!