TYLKO U NAS: Natsu podsumowała swój NIEUDANY debiut w "TzG". "Nie będę narzekać. Poszło jak poszło"
Natsu zaliczyła dość słaby debiut w "Tańcu z gwiazdami", z czego dobrze zdaje sobie sprawę. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post przyznała się do wypadnięcia z rytmu i zapomnienia kroków. – Miałam czarną dziurę w głowie i oczami błagałam Wojtka o pomoc – powiedziała nam. Wskazała też, z kim chciałaby zatańczyć w odcinku rodzinnym.
Natalia "Natsu" Karczmarczyk jeszcze przed rozpoczęciem 31. edycji "Tańca z gwiazdami" była jedną z faworytek do zwycięstwa, bo jako influencerka ma za sobą zgraję zapatrzonych w nich fanów. 28-latka w niedzielę nie zachwyciła swoim występem – za jive'a dostała z Wojciechem Kuciną tylko 25 punktów. Po zakończeniu odcinka podsumowała, co czuła tuż po zejściu z parkietu.
ZOBACZ TEŻ: Natsu kiedyś była w związku z dziewczyną. "Jak się dorasta, to chce się spróbować różnych rzeczy"
Natsu o nieudanym debiucie w "Tańcu z gwiazdami". "Poszło jak poszło"
Natsu w rozmowie z reporterką Jastrząb Post otwarcie przyznała, że mogła lepiej zaprezentować się w pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami". Dodała jednak:
Nie będę narzekać, ale wiem, że muszę też przestać być bardzo krytyczna wobec siebie. Liczyłam, że pójdzie mi lepiej, bo wiem, że mogłabym. Poszło jak poszło...
Natsu odniosła się także do swojej wpadki na parkiecie "Tańca z gwiazdami" i wskazała, z kim chciałaby zatańczyć w rodzinnym odcinku programu. Nie przemilczała też kwestii notowań bukmacherskich, które typują ją do zwycięstwa w finale "TzG". Obejrzyj nasz materiał wideo!
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem, specjalizująca się w tematach rozrywki i gwiazd. Znana z licznych wywiadów z największymi osobowościami. Jej znak rozpoznawczy to profesjonalizm, doskonały warsztat i umiejętność zdobywania informacji. Obecnie związana z Jastrząb Post – portalem Grupy Wirtualna Polska. Influencerka, modelka, konferansjerka i samodzielna mama dwójki dzieci. Prywatnie ceni bliskość natury, wolne chwile spędza z dziećmi poza miastem. Miłośniczka gór i zwierząt, urzeczona Andami podczas podróży po Ameryce Południowej. Kieruje się zasadą, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, a ludzi traktuje z szacunkiem i miłością, bez oczekiwań.