Przełom w Serbii wywoła zamieszanie w Polsce? Prawicowa stacja na zakręcie

Zaledwie kilka miesięcy po oficjalnym rynkowym debiucie polskiego oddziału kanału Newsmax nad nowo powstałą stacją informacyjną zawisły czarne chmury. Niespodziewany wynik przedterminowych wyborów parlamentarnych w Serbii i zapowiedź radykalnych reform na tamtejszym rynku medialnym mogą doprowadzić do poważnych zawirowań w strukturach finansujących polski projekt. Czy konserwatywnemu nadawcy grozi kryzys właścicielski?

Prawicowa stacja może mieć kłopoty?Prawicowa stacja może mieć kłopoty?
Źródło zdjęć: © YouTube: Newsmax Polska
Konrad Klimkiewicz

Przyczyną niepewności wokół przyszłości stacji są wyniki wyborów w Serbii, w których zdecydowane zwycięstwo odniosło ugrupowanie "Studentska lista – Studenti pobeđuju" (Lista Studencka), zdobywając ponad 52 procent głosów i samodzielną większość w tamtejszym parlamencie. Nowa siła polityczna natychmiast zapowiedziała gruntowne porządki w państwowych instytucjach oraz na rynku medialnym.


WIDEO
TYLKO U NAS: Piotr Mróz nabiera wody w usta, zapytany o Halloween. "Niech każdy żyje po swojemu"

Jednym z kluczowych punktów programu zwycięskiego ugrupowania stał się kategoryczny zakaz posiadania mediów informacyjnych przez państwowego giganta telekomunikacyjnego – Telekom Srbija. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami, państwowy koncern nie powinien być właścicielem telewizji, rozgłośni radiowych ani portali dostarczających wiadomości. Co więcej, nowi rządzący błyskawicznie przeszli do czynów, żądając dymisji władz tamtejszego nadawcy publicznego RTS oraz zapowiadając restrukturyzację regulatora mediów REM.

Serbski kapitał pod amerykańskim szyldem. Kto naprawdę finansuje Newsmax Polska?

Choć stacja promowana jest jako polska edycja amerykańskiego, konserwatywnego kanału informacyjnego notowanego na nowojorskiej giełdzie, w rzeczywistości działa ona w oparciu o licencję franczyzową. Łańcuch właścicielski polskiej spółki Newsmax Gateway Poland prowadzi bezpośrednio do Belgradu.

Po czerwcowych zmianach kapitałowych 95 procent udziałów w polskim podmiocie posiada holenderska spółka Newsmax Gateway B.V., której jedynym właścicielem jest właśnie Telekom Srbija. Pozostałe 5 procent należy do spółki Arena News Channels Two z Belgradu, również w całości kontrolowanej przez serbski koncern. Skarb Państwa Republiki Serbii posiada z kolei większościowy pakiet akcji w samym Telekom Srbija. Ewentualny nakaz wyprzedania aktywów medialnych przez serbski telekom stawia pod znakiem zapytania dalsze zaplecze finansowe polskiej stacji.

Dziennikarze uspokajają: "Działamy. Ja nie mam żadnych obaw"

Mimo niepokojących doniesień z Bałkanów, pracownicy polskiej redakcji starają się zachować spokój i zapewniają, że bieżące prace na planie przebiegają bez zakłóceń. Przedstawiciele zespołu wskazują, że stacja czerpie swoje wzorce i standardy z amerykańskiego pierwowzoru.

W rozmowie z branżowymi mediami jeden z dziennikarzy polskiego oddziału stacji zrezygnował z czarnowidztwa i odniósł się do zaistniałej sytuacji z dużą powściągliwością:

Działamy. Ja nie mam żadnych obaw. W redakcji też nie ma nastrojów w stylu: "Co z nami będzie? Wszyscy umrzemy". Raczej wątpię, że będą chcieli się wycofywać. Tak na dobrą sprawę Newsmax jest amerykański, a Newsmax Balkans to jego odnoga. To, że nas zakładali Serbowie, nie znaczy, że podlegamy Serbii. My podlegamy Ameryce – powiedział anonimowo jeden z dziennikarzy nadawcy.

Choć dziennikarze stacji przekonują o braku obaw, analitycy rynku mediów uważnie obserwują rozwój wypadków w Belgradzie. Najbliższe miesiące i formalne decyzje nowego serbskiego rządu pokażą, czy zapowiadana prywatyzacja i wycofanie państwowego kapitału z sektora informacyjnego doprowadzą do zmian właścicielskich w Newsmax Polska.

kadr z Newsmax Polska
kadr z Newsmax Polska © YouTube: Newsmax Polska
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE