Na antenę Polsatu wróciło "Twoja twarz brzmi znajomo", a widzowie już od pierwszego odcinka dostali występ, który wywołał autentyczne emocje i doczekał się ogromnej liczby reakcji. Gabriel Fleszar miał odwzorować charakterystyczny wokal i sceniczny styl Stanisława Soyki, a na scenie towarzyszył mu Marcin Wyrostek.
WIDEOKatarzyna Bosacka o zostawianiu napiwków w restauracji i słowach Mateusza Gesslera. "Tak jak lubie Mateusza, to tu..."
"Twoja twarz brzmi znajomo". Fleszar wystąpił jako Soyka
Po emisji odcinka w sieci pojawiło się wiele komentarzy, w których internauci podkreślali klimat i emocje towarzyszące wykonaniu. Dominowały opinie mówiące o wzruszeniu i docenieniu interpretacji.
"Według mnie powinien wygrać ten odcinek", "Kurczę, mi się podobało", "Fajnie wyszło, powodzenia" - czytamy.
Obok pochwał pojawiły się też głosy, że naśladowanie tak specyficznej barwy głosu i charyzmy scenicznej to wyjątkowo trudne zadanie. Część widzów oceniła, że metamorfoza nie była wystarczająco przekonująca:
"Nie widziałem, ani nie słyszałem pana Soyki", "Wygląd jak zamierzona karykatura", "Niestety, nie był to głos Soyki", "Ten akordeon niepotrzebny".
"Twoja twarz brzmi znajomo". Fleszar oceniony za nisko?
Na tym jednak nie koniec. Po zakończonym odcinku w sieci rozgorzała dyskusja wokół punktacji. Zdaniem wielu Fleszar został oceniony za nisko, bo otrzymał zaledwie 10 punktów.
Idźcie wyspowiadać się z tego bezeceństwa. Te mizerne 10 pkt dla Gabriela w roli Sojki to skandal. Absolutnie zasługiwał na więcej - napisała jedna z osób i otrzymała niemało reakcji poparcia.
A jak wy oceniacie? Faktycznie dostał za mało punktów?