Twórcy i fani "ŚOPW" żegnają Adriana Szymaniaka. Poruszający wpis na oficjalnym profilu programu

Wskutek ciężkiej i wyczerpującej choroby zmarł Adrian Szymaniak, uwielbiany bohater 3. edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Bolesna wiadomość wstrząsnęła nie tylko jego bliskimi, ale również twórcami show oraz tysiącami widzów. Na oficjalnym profilu programu w mediach społecznościowych pojawił się przejmujący post, pod którym natychmiast spłynęła fala kondolencji.

Adrian ze "ŚOPW"Adrian ze "ŚOPW"
Źródło zdjęć: © Instagram @adrian_szz
Robert Sienkiewicz

Śmierć 39-latka, który od ponad roku heroicznie walczył z glejakiem IV stopnia, wywołała ogromny smutek. Na oficjalnej stronie "Ślubu od pierwszego wejrzenia" na Facebooku opublikowano czarno-białe zdjęcie Adriana oraz wzruszający wpis przypominający o jego walce i obecności w programie.


WIDEO
Ksiądz upomina uczestnika pogrzebu Bożeny Dykiel


Oficjalne pożegnanie na profilu programu TVN i lawina wpisów

Wpisy i materiały publikowane przez stację TVN wywołały natychmiastową reakcję ze strony społeczności zgromadzonej wokół formatu. Drobny gest ze strony produkcji stał się dla internautów przestrzenią do wspólnego dzielenia się bólem i wspomnieniami o uczestniku.

Ekipa "ŚOPW" pożegnała Adriana
Ekipa "ŚOPW" pożegnała Adriana © Facebook @slubodpierwszegowejrzeniaTVN

Widzowie TVN zabrali głos. Smutne komentarze

Pod postem na oficjalnym fanpage’u programu w zaledwie kilkanaście minut pojawiły się dziesiątki, a następnie setki komentarzy. Widzowie z całej Polski wyrażali swój żal, podkreślając, że Adrian dał się poznać jako niezwykle ciepły, dojrzały i serdeczny człowiek.

  • Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich.
  • Bardzo przykra wiadomość! Wyrazy współczucia dla najbliższych.
  • Co za okropne wiadomości od rana, ogromne wyrazy współczucia.
  • Wyrazy współczucia dla całej rodziny. Bardzo im kibicowałam, jak byli w programie. Tak bardzo się kochali. Bardzo walczył.
  • Pokój Jego duszy.
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ