Paulina Krupińska i Damian Michałowski dołączyli do ekipy prowadzących "Dzień dobry TVN" w marcu 2020 r. i od tamtej pory nieustannie udowadniają, że był to strzał w dziesiątkę. Szybko zdobyli sympatię widzów, stając się jedną z najbardziej lubianych par w polskiej telewizji śniadaniowej. Widzowie cenią ich za to, że przed kamerami pozostają sobą, nie boją się improwizować i potrafią rozładować każdą sytuację. To właśnie prowadzi czasem do nieplanowanych, komicznych zwrotów akcji. Tak było również podczas ostatniego wydania "DDTVN".
WIDEODamian Michałowski o odejściu Dowbora z "DDTVN", nowej parze i słowach Filipa Chajzera
Wpadka Damiana Michałowskiego i Pauliny Krupińskiej w "DDTVN"
Sytuacja wydarzyła się w poniedziałek podczas emisji kolejnego odcinka "Dzień dobry TVN". Wszystko zaczęło się niewinnie, tuż po serwisie informacyjnym prowadzonym przez Dagmarę Kaczmarek-Szałkow. Gospodarze porannego formatu zwrócili uwagę na chłopaka, który na antenie próbował pobić rekord w podciąganiu się. Komentując ten wyczyn, dziennikarka informacyjna przyznała ze szczerym podziwem, że aż "kopara opada". To potoczne, ale trafne określenie tak bardzo zapadło w pamięć Paulinie Krupińskiej, że postanowiła wykorzystać je chwilę później, przechodząc do bloku reklamowego.
Będziemy zbierać koparę Dagmary podczas przerwy - wypaliła Krupińska.
Ta językowa wariacja okazała się absolutnym hitem. Damian Michałowski natychmiast wybuchnął śmiechem i kompletnie nie mógł nad sobą zapanować.
Przestań, tak się chyba mówi — dodała po chwili prezenterka, również się śmiejąc.
Chwilę później na ekranach pojawiła się już plansza z zaproszeniem na przerwę, ale ten radosny moment na długo pozostanie w pamięci fanów "DDTVN".