Zabawna WPADKA w "Dzień dobry TVN". Po TYCH słowach prowadzący zamilkli: "Ja to powiedziałem?"

Sobotnie wydanie "Dzień dobry TVN", które wyjątkowo poprowadził męski duet – Krzysztof Skórzyński i Damian Michałowski – z pewnością zapisze się w pamięci widzów. Wszystko za sprawą rozmowy z Janem Błachowiczem o grach komputerowych, podczas której doszło do komicznej wpadki.

Krzysztof Skórzyński i Damian MichałowskiKrzysztof Skórzyński i Damian Michałowski
Źródło zdjęć: © Instagram@dziendobrytvn
Daniel Lewandowski

Sobotnie wydanie programu "Dzień dobry TVN" z pewnością zapadnie widzom w pamięć na dłużej, a wszystko za sprawą niecodziennego układu prowadzących i niespodziewanej dawki humoru. Tym razem, wyjątkowo, na kanapach w studiu nie zobaczyliśmy tradycyjnej pary mieszanej. Z widzami o poranku przywitał się męski duet – Krzysztof Skórzyński oraz Damian Michałowski. Gospodarze od samego początku narzucili dynamiczne tempo, jednak to jedna z późniejszych rozmów stała się absolutnym hitem tego wydania. W pewnym momencie Michałowski wspomniał o... grze wstępnej.


WIDEO
Iza Krzan i Jan Pirowski o debiucie w "DDTVN" i odejściu Dowbora

Damian Michałowski zaliczył wpadkę w "Dzień dobry TVN"

Do niezwykle zabawnej wpadki doszło podczas spotkania w studiu ze słynnym zawodnikiem MMA, Janem Błachowiczem. Tematem dyskusji były gry komputerowe, które od lat są wielką pasją sportowca, a teraz jego postać pojawiła się w jednej z nich. W pewnym momencie Błachowicz szczerze wyznał, że ze względu na natłok obowiązków nie ma już czasu na granie całymi dniami. Wtedy Damian Michałowski, nie zastanawiając się długo, wypalił:

To teraz twoja ulubiona gra to gra wstępna?

Te słowa wywołały konsternację. Po kilku sekundach wymownej ciszy Krzysztof Skórzyński wręcz złapał się za głowę, z niedowierzaniem reagując na nietypowy żart redakcyjnego kolegi. Sam autor niefortunnego pytania szybko zorientował się w sytuacji i próbował żartobliwie wybrnąć z telewizyjnej wpadki.

Ja to powiedziałem na głos? Jesteśmy na antenie? – dopytywał z uśmiechem Michałowski.

Do rozładowania napięcia przyczynił się również sam gość. Jan Błachowicz wykazał się ogromnym dystansem i skwitował całe zajście krótkim, rzuconym z przymrużeniem oka: "To się wytnie." Ostatecznie gospodarz śniadaniowego pasma postanowił sprawnie uciąć ten pełen śmiechu wątek i zakończył sytuację, dodając z ulgą:

To może przejdźmy do kolejnej kwestii.
Kadr z "DDTVN" z rozmowy z Janem Błachowiczem
Kadr z "DDTVN" z rozmowy z Janem Błachowiczem © Instagram@dziendobrytvn
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ