Zygmunt Chajzer publicznie WYŚMIAŁ Stiflera. "Tragedia, dziwny typ"
Zygmunt Chajzer i Stifler trafili razem za kratki, biorąc udział w programie "Eksperyment: odsiadka". Teraz prezenter wypowiedział się o tym, jak jego wytatuowany kolega radził sobie w więzieniu. Chajzer nie zamierzał bawić się w delikatności i dosadnie określił zachowanie Stiflera.
Projekt "Eksperyment: Odsiadka" to reality-show, które osadza uczestników w warunkach przypominających prawdziwe życie więzienne. Program umieszcza celebrytów i influencerów w opuszczonym zakładzie karnym w Bartoszycach, gdzie doświadczają oni życia za kratami bez telefonu i kontaktu ze światem zewnętrznym. Wśród uczestników pierwszej edycji znaleźli się m.in. Zygmunt Chajzer i Michał Koterski oraz Stifler. Na jednym z nagrań Zygmunt Chajzer uczył się grypsowania od współosadzonego, co wywołało u niego widoczne zakłopotanie.
Jaką emeryturę pobiera Zygmunt Chajzer? "Taką, że właściwie..."
Zygmunt Chajzer ocenił zachowaniu Stiflera za kratkami
Zygmunt Chajzer został zapytany przez dziennikarza kanału TVreklama o to, jak zachowywał się Stifler za kratkami. Prezenter nie potrafił ukryć rozbawienia.
Tragedia, to dramat jakiś... Stifler to osobna historia i wydaje mi się, że dziwny gość. Dziwny, dziwny typ - stwierdził.
Dalej Zygmunt Chajzer nie zmienił tonu i nie był ani trochę bardziej łagodny dla Stiflera.
Chyba on taki trochę odklejony jest od każdej sytuacji, w której się znajduje. Na pewno chce dobrze. Stifler chce dobrze, natomiast nie zawsze mu wychodzi.
Sam prezenter stwierdził, że wzięcie udziału w eksperymencie było dobrą decyzją i cieszy się, że może pokazać widzom, jak wygląda odsiadka od środka.
Bardzo się wahałem, czy wziąć w tym udział. Dziś wiem, że to była dobra i ważna decyzja i myślę, że widzowie po obejrzeniu tego programu... kochani, sami sobie wyrobicie zdanie, czy warto tam być, czy nie- stwierdził Chajzer.
CZYTAJ TAKŻE: Filip Chajzer zabrał głos po premierze "Idź na całość". Mówiono, że to on ma współprowadzić program
Stofler zmienił pseudonim
Stifler, znany szeroko z udziału w reality show "Warsaw Shore", zaskoczył swoich fanów ogłaszając zmianę pseudonimu na Damian Star. Tłumaczył, że decyzja o tej przemianie była podyktowana wewnętrzną potrzebą zmiany, a jego dusza domagała się takiego kroku. Chociaż nie wziął udziału w najnowszej gali Fame MMA, pojawił się na konferencji, gdzie poruszono temat zmiany jego pseudonimu.
Swoją decyzję ogłosił w oświadczeniu w mediach społecznościowych, które szybko stało się tematem ożywionej dyskusji. Reakcje internautów były jednak dalekie od entuzjazmu, wiele osób uznało to za kolejny kontrowersyjny ruch Stiflera, mający jedynie przykuć uwagę. Komentarze były w przeważającej mierze krytyczne, określając zmianę jako nieprzemyślaną i próbę stworzenia szumu wokół własnej osoby. Fansy nazywali to między innymi "krzykiem o uwagę", sugerując, że celebryta poszukuje sposobu na ponowne zaistnienie w mediach.
Mimo niepochlebnych opinii, Stifler zdaje się być zdeterminowany kontynuować swoją karierę pod nowym pseudonimem, wierząc, że to krok w kierunku osobistego rozwoju.