Anna Powierza schudła 30 kg! Oto dieta, która odmieniła jej sylwetkę
Obchodząca 47. urodziny Anna Powierza przeszła prawdziwą metamorfozę i schudła aż 30 kg, pokonując problemy z insulinoopornością. Sekret jej sukcesu to nie tylko dieta, ale też regularny ruch i świadome podejście do zdrowego stylu życia. Jak wyglądają nawyki żywieniowe gwiazdy "Klanu"?
Anna Powierza przez lata zmagała się z problemem insulinooporności – zaburzeniem, które sprawiało, że mimo aktywności i pozornie zdrowego stylu życia jej waga szybko rosła. "Byłam na diecie, do bólu konsekwentnie przestrzegałam zaleceń dietetyka, ćwiczyłam i… nie chudłam. W półtora miesiąca potrafiłam schudnąć kilogram, aby potem znów przytyć dwa" - wyznała w wywiadzie z Anną Dolską. Dopiero diagnoza pozwoliła jej zrozumieć, że kluczem do poprawy samopoczucia i sylwetki jest odpowiednio dobrana dieta. Jak teraz wygląda jadłospis Czesi z "Klanu"?
Dieta Anny Powierzy
Diagnoza insulinooporności sprawiła, że Anna Powierza zaczęła stosować produkty o niskim indeksie glikemicznym, eliminując cukier, białe pieczywo i wysoko przetworzone jedzenie. Dzięki temu udało jej się zrzucić aż 30 kg!
Wiemy już, co wyeliminowała Anna Powierza. A co je? Gwiazda stawia na warzywa, pełnoziarniste produkty, chude mięso, ryby i zdrowe tłuszcze. Regularne posiłki pomagają jej utrzymać stabilny poziom cukru we krwi.
Anna Powierza uwielbia się ruszać
To jednak nie koniec. Anna Powierza uwielbia aktywność fizyczną. Od lat związana jest z tańcem – to jej pasja i sposób na utrzymanie kondycji. Wprowadziła również do życia regularne treningi, które wspierają metabolizm i pomagają kontrolować wagę. Nie poddawała się nawet podczas pandemii.
Walczyłam o to, aby uprawiać dużo ruchu mimo pandemii. Promowałam zdrowy styl życia i w momencie, kiedy były zakazy, to byłam za tym, aby wyjść i trochę się poruszać. Żeby wzmocnić odporność, a przy okazji nie utyć. Otyłość tak na dobrą sprawę powoduje osłabienie odporności. Jedno pociąga drugie — powiedziała w rozmowie z naszą redakcją.
— Ja sobie nie folgowałam. Pilnowałam diety mimo wszystko. Pomyślałam, że ten czas bez pracy będzie dla mnie takim fajnym czasem, który poświęcę dla siebie. Dlatego, żeby pielęgnować siebie nie tylko kosmetykami, ale też zdrowym jedzeniem i zdrowym stylem życia, tego się trzymałam. Dzięki temu zachowałam dobry humor i nastawienie. Utyć pewnie utyłam ze względu na to, że walczę ciągle z moją chorobą, która w tym momencie powróciła ze zdwojoną siłą — dodała.