ATAK NOŻOWNIKA na planie serialu w Kolumbii. Od niedawna gra w nim Michał Malinowski
Podczas kręcenia serialu "Sin senos sí hay paraíso" w kolumbijskiej Bogocie doszło do tragicznego zdarzenia. Na plan wkroczył nożownik, który zaatakował aktorów i pracowników. Zginęły trzy osoby. W produkcji bierze udział polski aktor Michał Malinowski, który jest wstrząśnięty tym zdarzeniem.
Michał Malinowski znany jest szerszej widowni z takich produkcji jak "Na Wspólnej" czy "Pierwsza miłość". Kilka lat temu zdecydował się na niezwykłą życiową zmianę – zawiesił karierę w Polsce i wyruszył w samotną podróż dookoła świata na własnoręcznie zbudowanej łodzi. Jego żeglarska przygoda zaprowadziła go w wiele odległych zakątków globu. Co ciekawe, w trakcie swojej wyprawy na dłużej zacumował w Kolumbii, gdzie nie tylko znalazł drugi dom, ale też z sukcesem powrócił do swojego zawodu. Od niedawna Michał realizuje się tam jako aktor, występując w latynoamerykańskich produkcjach. Teraz na planie jednego z nich doszło do przerażającego zdarzenia.
Artur Barciś w czerwcu powróci na plan "Rancza". A co z "Miodowymi Latami"? Dlaczego ten format nie ma szans na powodzenie?
Nożownik wtargnął na plan serialu, w którym występuje Michał Malinowski
W sobotę, 18 kwietnia, na planie serialu "Sin senos sí hay paraíso", w którym występuje Michał Malinowski, doszło do tragicznego w skutkach ataku nożownika. "The Hollywood Reporter" poinformował, że nieznany mężczyzna wtargnął na plan w dzielnicy Santa Fe w Bogocie i zaatakował uczestników produkcji. Zginęły trzy osoby, w tym sprawca. Ponadto jeden z członków obsady został ranny. Kolumbijska potwierdziła, że aresztowano cztery osoby w związku z tym incydentem. Według doniesień sprawca już dzień wcześniej kręcił się w pobliżu planu.
Zobacz też: Aktor z "Pierwszej miłości" ruszył w samotny rejs po Pacyfiku. Ostatnio stoczył walkę o przetrwanie
Michał Malinowski komentuje atak nożownika w Kolumbii
Michał Malinowski od pewnego czasu również jest częścią obsady wspomnianego kolumbijskiego serialu. Podczas tragicznego zdarzenia nie było go jednak na planie. Tuż po ataku aktor podzielił się swym żalem na Instagramie, publikując wpis z hashtagiem "silencio en el set" (pol. "cisza na planie"). W rozmowie z "Faktem" wyjaśnił, skąd pomysł na tego typu post, a także powiedział nieco więcej na temat tego tragicznego dnia.
Post był gestem solidarności wobec osób dotkniętych tą sytuacją. Jestem częścią produkcji, jednak w dniu zdarzenia nie byłem obecny na planie. Ze względu na obowiązujące zasady nie mogę szerzej komentować tej sprawy - powiedział w wywiadzie Malinowski.