Dziennikarka wniesie skargę do KRRiT na Dorotę Gawryluk. Poszło o "ukraińskie pochodzenie" wiceministra
Dorota Gawryluk ostro skrytykowała wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, wytykając mu ukraińskie pochodzenie i publicznie zadając pytanie, dlaczego człowiek "reprezentujący ukraińskie interesy" zasiada w polskim rządzie. Te słowa nie spodobały się Agnieszce Kublik z "Gazety Wyborczej", która zapowiada skargę do KRRiT.
Zarzewiem całego konfliktu była wypowiedź Andrzeja Szeptyckiego, wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego. W jednym z wywiadów dla TOK FM Szeptycki wzbudził ogromne kontrowersje, porównując działania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) do polskich Żołnierzy Niezłomnych – zaznaczając przy tym, że robi to ze wszystkimi "pozytywnymi i negatywnymi konotacjami" tego słowa. Dodatkowo, wiceszef resortu nauki skrytykował pomysły odebrania prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, a reakcje polskiej strony na pewne historyczne gesty Kijowa nazwał "szkodliwymi i nerwowymi". Te słowa nie spodobały się Dorocie Gawryluk, która dosadnie skomentowała to w programie "Kalejdoskop Wydarzeń". Teraz może mieć problemy.
Doda o uniewinnieniu Michała Wiśniewskiego
Dorota Gawryluk ostro o wiceministrze Szeptyckim
Do wspomnianych wypowiedzi wiceministra w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" na antenie Polsat News odniosła się Dorota Gawryluk. Dziennikarka przypuściła na Andrzeja Szeptyckiego bardzo zdecydowany atak, zwracając uwagę nie tylko na jego poglądy historyczne, ale przede wszystkim na pochodzenie. I choć będący obok Jan Wróbel próbował tłumaczyć wiceministra i nieco tonować atak dziennikarki, to z jej ust padły naprawdę mocne słowa.
Porównywanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych. Robi to wiceminister nauki, który jest wykładowcą, uczy młodzież na dziennikarstwie. Tutaj też. Natomiast on jest Ukraińcem. To jest Ukrainiec ze Związku Ukraińców w Polsce. (...) On zawsze sprzeciwiał się podnoszeniu kwestii Wołynia na poziom stosunków polsko‑ukraińskich. Również gloryfikował UPA, "chwała bohaterom" podpisywał pod zdjęciami banderowskimi. (…) Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie - grzmiała na antenie Gawryluk.
Po wszystkim redakcja portalu Wirtualnemedia.pl skontaktowała się z dziennikarką. Gawryluk odpisała jednak zdawkowo, że wyjaśnienia można spodziewać się w sobotnim programie "Kalejdoskop Wydarzeń".
Dziennikarka "Gazety Wyborczej" składa skargę do KRRiT na Gawryluk
Stanowczo na słowa Doroty Gawryluk zareagowała dziennikarka "Gazety Wyborczej", Agnieszka Kublik. W swoim tekście na łamach gazety zapowiedziała skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na prowadzącą "Kalejdoskop Wydarzeń". Kublik uznała, że stawianie akcentu na pochodzenie wiceministra może uruchamiać groźne mechanizmy w debacie publicznej. W swoim tekście odwołała się do roli KRRiT i do art. 18 ustawy medialnej, który zakazuje treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących m.in. ze względu na pochodzenie etniczne i przynależność narodową.
Składam skargę na Dorotę Gawryluk do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Proszę o szybkie tempo jej rozpatrzenia - napisała Agnieszka Kublik.