"Auuu!", "elo" i powarkiwanie przed ołtarzem. Widzowie "Love is Blind" mają go dosyć. Nieźle dali mu do wiwatu (UWAGA, SPOILERY!)
Pierwsza polska edycja "Love is Blind" obfitowała w zaskakujące zwroty akcji, ale najwięcej emocji wzbudzał Jacek. Ekscentryczny barber, który zapisał się w pamięci widzów specyficznym zachowaniem oraz kultowym już okrzykiem "Auuu!". W finałowym odcinku stanął na ślubnym kobiercu i znów... dał popis swojego zachowania. Po ceremonii rzucił do zgromadzonych jedynie "elo".
Pierwsza polska edycja "Love is Blind" dostarczyła widzom całego spektrum emocji, jednak niewiele postaci wzbudziło w sieci tak skrajne odczucia, jak Jacek. Znany pod pseudonimem "Good Gypsy" barber, od samego początku uchodził za jednego z najbardziej dzielących publiczność uczestników. Jego relacja z Julitą, pełna wzlotów, upadków i… niezwykle oryginalnych okrzyków, z pewnością na stałe zapisze się w historii telewizyjnych reality show. Podczas ślubu po raz kolejny dał popis, co nie umknęło uwadze internautów.
Podsumowanie "Love is Blind"
Zachowanie Jacka w "Love is Blind" rozsierdziło fanów programu
Fani "Love is Blind" nie ukrywają, że specyficzny sposób bycia i osobliwa komunikacja Jacka zwracały ich uwagę przez całą pierwszą edycję. Uczestnik wielokrotnie wprawiał widzów w zakłopotanie swoim zachowaniem przed kamerami. Zamiast klasycznych, romantycznych wyznań, Jacek w chwilach ekscytacji – a nawet płaczu – potrafił wydawać z siebie dziwne dźwięki, powarkiwać i wykrzykiwać przeciągłe "Auuu!" oraz zachwycać się wtrącając angielskie "Nice!". Poziom konsternacji u wielu oglądających rósł także w sytuacjach formalnych – potrafił na przykład pożegnać się z gośćmi rzucając zwykłe "elo".
"Jacek z tym sapaniem, wydający te wulgaryzmy i dziwne dźwięki... straszneee", "Oglądając sapanie Jacka... trafia mnie coś", "Auuu przejdzie do polskiego slangu, zobaczycie!", "Jacek jest straszny… udaje intelektualistę, ile to on nad sobą nie pracował itd. A jest po prostu niedojrzały, obraża się jak dziecko. I to dziwne zachowanie w finale", "Czy tylko ja mam wrażenie, że z nim jest coś nie... wiecie co mam na myśli?", "Duże dziecko, nic więcej", "Co on w ogóle robił przed tym ołtarzem?" - czytamy w komentarzach.
Zobacz też: "Love is Blind: Polska". Zachowanie mamy Julii SZOKUJE. Ma sporo "ale" do wybranka córki
"Love is Blind". Ślub Jacka i Julity nie doszedł do skutku
Wielki finał "Love is Blind" u Jacka i Julity dostarczył ogromnego dramatyzmu. Choć niektórzy widzowie łudzili się, że ich historia zakończy się happy endem, ostatecznie nie doszło do zawarcia małżeństwa. Kiedy para stanęła twarzą w twarz przed urzędnikiem, Julita powiedziała stanowcze "nie", rezygnując z sformalizowania tak burzliwego związku. Warto jednak zaznaczyć, że Jacek przyjął tę decyzję z dużą dozą zrozumienia i pewną ulgą. Jak sam wyznał później przed kamerami, ostatecznie prawdopodobnie odpowiedziałby dokładnie tak samo. Dodał również, że między nimi po prostu zabrakło "tego czegoś", co pozwoliłoby na spędzenie razem reszty życia.