"Love is Blind: Polska". Zachowanie mamy Julii SZOKUJE. Ma sporo "ale" do wybranka córki
Julia z "Love is Blind: Polska" przedstawiła swojego narzeczonego mamie, ale zamiast akceptacji spotkała się z ostrą krytyką. Uczestniczka nie ukrywa, że jej rodzicielka od samego początku jest sceptycznie nastawiona do programu. Internauci są oburzeni zachowaniem kobiety i współczują Julii, która nie może liczyć na wsparcie najbliższych w ważnych dla niej momentach.
"Love is Blind" to absolutny hit randkowy platformy Netflix, który niedawno doczekał się wyczekiwanej, polskiej edycji prowadzonej przez Zofię Zborowską-Wronę i Andrze+ja Wronę. Obecnie fani programu mogą oglądać przygotowania uczestników do ślubów. Niedawno narzeczeni spotkali się ze swoimi rodzinami. Niezbyt przyjemnie wyglądała wizyta Kamila i Julii u jej najbliższych. Mama uczestniczki nie ukrywa, że jest sceptycznie nastawiona do jej wybranka. Co ciekawe, to nie jedyna sytuacja, w której Julia nie ma wsparcia u swojej rodzicielki.
Podsumowanie "Love is Blind: Polska"
"Love is Blind". Mama Julii jest sceptycznie nastawiona do Kamila
Powrót do codzienności to często najtrudniejszy test dla par, o czym boleśnie przekonali się 27-letnia Julia i jej narzeczony, Kamil. Choć ich relacja po zaręczynach i greckich wakacjach zaczęła nabierać kształtów, prawdziwe zderzenie ze ścianą nastąpiło podczas wizyty u rodziny kobiety. Podczas ich pierwszego spotkania mama Julii nie kryła swojej dezaprobaty – nieustannie punktowała i krytykowała wypowiedzi Kamila, podważając zaręczyny i decyzje własnej córki. Swoją niechęć pokazywała na każdym kroku. W rozmowie przed kamerami wyznała, że wybranek jej córki musiał ją zmanipulować.
Tak go odbieram nie do końca jakby był szczery. I teraz nie wiem, czy moją córkę tym sposobem trochę zmanipulował? On jest człowiekiem, który nie widzi swoich wad. Ja mu nie ufam. Gdyby mnie Julia spytała w tej chwili, czy ma brać ślub z Kamilem, to powiedziałabym, że nie. I dla niej i dla niego to jest jeszcze za wcześnie - wyznała mama Julii.
Mama Julii z "Love is Blind" nie przyjechała na przymiarki sukni ślubnej
Prawdziwa burza wybuchła nieco później, podczas przymiarek sukni ślubnej. Wtedy też Julia nie mogła liczyć na obecność swojej mamy. Pozostałe uczestniczki przybyły ze swoimi rodzicielkami, które pełne emocji przyglądały się prezentowanym sukniom. Julia mogła liczyć na przyjaciółkę, która... skrytykowała jej wygląd w sukni. Następnie zadzwoniła do mamy. Szukająca wsparcia i akceptacji Julia dopytywała mamę o zdanie na temat kreacji, jednak ta... zignorowała emocje córki, skupiając się na uszczypliwych uwagach dotyczących jej opalenizny. Chłód matki, brak wsparcia i nieustanna krytyka oburzyły internautów, czyniąc tę relację jednym z najgoręcej komentowanych wątków całej pierwszej edycji.
"Chyba wszyscy możemy się zgodzić, że największym czarnym charakterem tej edycji jest… mama Julii! Mam nadzieję, że Julia przerobi swoje traumy i znajdzie spokój", "Mam nadzieję, że Julka spakuje się i poleci do tej Norwegii, tu absolutnie NIC nie powinno jej trzymać... Tak toksycznych relacji z bliskimi czy przyjaciółkami to nie życzę nikomu!", "Odetnij się dziewczyno, masz ku temu idealną szansę!", ">>Mówiłam, że mam fajną rodzinę?<<, biedna ta Julia...", "Bardzo mi szkoda Julki", "Ta cała familia Julki jest red flagiem... Teraz nie dziwię się, że ona sama zachowuje się tak, a nie inaczej" - czytamy w komentarzach.