Izabela Macudzińska-Borowiak wycofała się z "Królowej przetrwania". Widzowie zasypali ją ciepłymi słowami
Izabela Macudzińska-Borowiak w 11. odcinku "Królowej przetrwania" ogłosiła, że chce wycofać się z programu i oddać swoje miejsce jednej z uczestniczek. Gest gwiazdy "Królowych życia" poruszył internautów.
Izabela Macudzińska-Borowiak była jedną z uczestniczek trzeciej edycji "Królowej przetrwania", ale – zdaniem widzów – przez większość odcinków nie była w centrum uwagi. Podczas całego udziału w programie dała się zapamiętać głównie za sprawą odkrycia, że jej implanty piersi świecą, gdy przyłoży do nich latarkę. 42-latka teraz zostanie zapamiętana dzięki gestowi, na który zdobyła się w półfinale "Królowej...".
Izabela Macudzińska w szczerej rozmowie o córce, mężu i... sesji nad grobem
Izabela Macudzińska-Borowiak wycofała się z "Królowej przetrwania"
Izabela Macudzińska-Borowiak po eliminacji Karoliny Pajączkowskiej i Sofi Siwochy zwróciła się do Małgorzaty Rozenek-Majdan z prośbą o ocalenie drugiej z zawodniczek. Ogłosiła, że chce oddać swoje miejsce narzeczonej Wojtka Goli, co wyjaśniła słowami:
Przyszłam tutaj po super przygodę, ale zaczęło być zbyt dużo tego wszystkiego. (...) Czuję taką presję, że muszę przyjąć jakąś stronę. Nie jestem taką osobą i źle się z tym czuję. Czuję napiętą atmosferę, męczy mnie to i po prostu poczułam, że to już chyba ten czas wracać.
"Uważam, że przeżyłam tutaj piękne chwile, (…) poznałam wspaniałe osoby. Dziękuję za szansę wzięcia udziału w tym programie. Było super!" – podsumowała.
Widzowie docenili gest Izabeli Macudzińskiej-Borowiak. "Też bym nie chciała tkwić w tej patologii", "Iza ma klasę. Super babka!", "Iza najlepiej wypadła – bezkonfliktowa, empatyczna", "Iza przejrzała na oczy i z klasą odeszła", "Iza jako jedyna z tej całej grupy pokazała poziom i klasę. Nie dała się zmanipulować i nie zniżyła się do prymitywnego poziomu reszty grupy. Odeszła z wielką klasą", "Z klasą wypisała się z udziału w tych hejterskich rozgrywkach. Dla mnie wygrała", "Było widać, że jest za miła i za fajna na ten format. Jedna z nielicznych osób, które tutaj autentycznie można było polubić" – chwalą na Instagramie i Facebooku.
Napięta atmosfera, o której mowa, dotyczy przede wszystkim Karoliny Pajączkowskiej, która swoim zachowaniem nie tylko mocno podzieliła uczestniczki "Królowej przetrwania", ale też rozwścieczyła widzów. Internauci mimo to stanęli w jej obronie i stwierdzili, że dziennikarka została niesłusznie wyeliminowana z reality show. Początkowo miały bowiem odpaść cztery inne zawodniczki, ale Małgorzata Rozenek-Majdan zaproponowała zmianę, przez którą odpadła Pajączkowska. Prowadząca zebrała za to sporo krytycznych komentarzy w sieci, choć hejterzy chyba zapomnieli (lub nie zdają sobie sprawy), że Rozenek-Majdan sama z siebie nie podjęła takiej decyzji, a była ona najpewniej podyktowana przez produkcję.
ZOBACZ TEŻ: Monika Jarosińska o historiach Karoliny Pajączkowskiej. "Nie wiemy, ile jest w tym prawdy, a ile kłamstwa"