"Królowa przetrwania". Filozoficzne wywody Ilony Felicjańskiej. "Dziewczyny są W CIEMNOŚCI"
Ilona Felicjańska w 11. odcinku "Królowej przetrwania" ucięła sobie filozoficzną pogadankę z Karoliną Pajączkowską na temat innych uczestniczek programu. – Dziewczyny nie wiedzą, że są w ciemności. (...) My już jesteśmy w jasności, dlatego nasze światło może im przeszkadzać – stwierdziła uduchowiona celebrytka. To nie wszystko...
Ilona Felicjańska często opowiadała w "Królowej przetrwania" o swojej wierze w Boga, czym wzbudziła skrajne opinie wśród pozostałych uczestniczek programu. Była modelka w 11. odcinku reality show ucięła sobie głęboką rozmowę z Karoliną Pajączkowską, z którą wspólnie uchodzą za czarne charaktery trzeciej edycji "Królowej...". Porozmawiały o Bogu i życiu w jasności, czego nie doświadczyły inne dziewczyny.
Ilona Felicjańska opowiedziała nam o kulisach "Królowej przetrwania"
Ilona Felicjańska twierdzi, że żyje w jasności. "Światem rządzi dobro i zło"
Ilona Felicjańska i Karolina Pajączkowska udały się w ustronne miejsce, by poplotkować o uczestniczkach "Królowej przetrwania". Była modelka w pewnym momencie wygłosiła monolog, który rozpoczęła słowami:
To, co tutaj możemy zrobić najlepszego, to zrozumieć, że (…) światem rządzi dobro i zło, i to my wybieramy, za czym idziemy. Ta walka się toczy niezauważalnie, niewidocznie. Dziewczyny nie wiedzą, że są w ciemności – mam nadzieję, że kiedyś to zauważą.
"My już jesteśmy w tej jasności, dlatego nasze światło może im przeszkadzać, bo one tego nie rozumieją. Ale to nie jest ich wina, że tego nie rozumieją, dlatego osądzanie ich i oskarżanie o cokolwiek jest naszym grzechem. Nie powinnyśmy tego robić! Nie możesz powiedzieć człowiekowi, że grzeszy, jak on nie wie, czym jest grzech" – dodała.
ZOBACZ TEŻ: Ilona Felicjańska podsumowała konflikty w "Królowej przetrwania". "Ten program jest oparty na dramach"
Ilona Felicjańska nawiązała w rozmowie z Karoliną Pajączkowską do izolowania się od reszty uczestniczek "Królowej przetrwania". Otóż w trzymaniu się nieco na uboczu dostrzegła wpływ Boga, co wyjaśniła słowami:
Dlaczego jesteśmy z boku? Dlatego że już doznałyśmy tego światła i miłości Boga. Wiemy, że nasz Ojciec zawsze współdziała ku dobremu. Uważam, że to jest działanie Ducha, że nas prowadzi w inną stronę, dlatego pewne rzeczy nas już nie bawią.
"Nie chcę wchodzić w energię osądzania tych dziewczyn, że dokonały takiego, a nie innego wyboru. (…) Nie chcę wchodzić w osądzanie i zastanawianie się, kto, co, jak i po co. Mam za mało danych" – podsumowała.