Udział Izraela w Eurowizji 2026 budzi kontrowersje. Część krajów zbojkotowała konkurs

Kwestia udziału Izraela w konkursie Eurowizji od lat wzbudza wiele emocji. Nie brakuje krajów, które domagają się bojkotu reprezentanta tego kraju Noama Bettana. Część krajów w ramach protestu wycofała się z udziału w konkursie, a sama Europejska Unia Nadawców skupiła się na większej transparentności i zmieniła zasady głosowania. Izrael budzi wątpliwości wielu osób od czasu rozpoczęcia ofensywy w Strefie Gazy w 2023 roku.

Noam Bettan reprezntuje Izrael na Eurowizji 2026Noam Bettan reprezntuje Izrael na Eurowizji 2026
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Maciej Friedrich

Już dzisiaj, 12 maja 2026 roku o godzinie 21.00 rozpocznie się pierwszy koncert półfinałowy Eurowizji 2026. Zmagania uczestników będzie można śledzić w TVP oraz na kanale Youtube Eurovision. Dla Polaków najważniejszy będzie występ naszej reprezentantki Alicji Szemplińskiej. Na świecie jednak największe emocje budzą niekończące się kontrowersje związane z udziałem w konkursie reprezentanta Izraela.

Udział Izraela w Eurowizji od lat budzi emocje

Jednym z filarów konkursu Eurowizji ma być odcięcie warstwy artystycznej od kwestii polityki. Zdaniem wielu osób od 2023 roku dyskusyjny jest udział w wydarzeniu reprezentacji Izraela. Wojna w Strefie Gazy była przyczynkiem do pojawienia się głosów o wykluczeniu reprezentantów tego kraju z konkursu, jak stało się w przypadku Rosji po ataku na Ukrainę. Do wykluczenia ostatecznie nie doszło, choć reprezentująca Izrael w 2024 roku Eden Golan została wybuczana przez część publiczności. Z podobną reakcją rok później spotkała się Juwal Rafael, która jednak zajęła wysokie drugie miejsce w konkursie. Nie brakowało głosów, że wyniki zostały zmanipulowane przez promocję piosenkarki w mediach społecznościowych związanych z rządem Izraela i premierem Binjaminem Netanjahu.

Część krajów bojkotuje udział Izraela w Eurowizji. Wycofały się z konkursu

Kontrowersje związane z udziałem Izraela w Eurowizji 2026 spotkały się ze zdecydowanymi krokami części nadawców. Na znak protestu z wydarzenia wycofały się Irlandia, Islandia, Holandia, Słowenia i Hiszpania. Fiński nadawca także rozważał rezygnację, ostatecznie jednak weźmie udział w konkursie. Wpływ na to miała decyzja Europejskiej Unii Nadawców o zmianie zasad głosowania w celu uczynienia ich bardziej transparentnymi. W tym roku za pomocą jednej metody płatności (wiadomości SMS, internet, połączenia telefoniczne) można wysłać maksymalnie 10 głosów. Do półfinałów zatrudniono także ekspertów, którzy zadbają, aby ostateczne wyniki nie były zależne jedynie od głosowania widzów.

To jednak nie uciszyło głosów oburzenia. Palestyńska organizacja WAFA uważa, że dopuszczanie Izraela do konkursu to "normalizacja" działań wojennych w Strefie Gazy, które określa jako zbrodnie wojenne i ludobójstwo. Z kolei zwolennicy odcięcia Eurowizji od polityki sugerują, że wykluczenie Izraela byłoby nie w porządku. W tym roku reprezentantem Izraela jest Noam Bettan, którego utwór ma być jak najmocniej zdystansowany od spraw politycznych. Jak do tej pory 28-latek nie jest typowany przez bukmacherów i słuchaczy na faworyta.

Izrael wystąpi na Eurowizji 2026 mimo protestów
Izrael wystąpi na Eurowizji 2026 mimo protestów © Instagram
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE