"Azja Express". Katarzyna Zillmann i Janja Lesar ukrywają miłość. Grozi im WIĘZIENIE. "Musimy się pilnować"

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar zmierzyły się z bolesnymi emocjami w najnowszym odcinku programu "Azja Express". Uczestniczki po wjeździe do Malezji musiały zmierzyć się z brutalną rzeczywistością i drakońskim prawem zakazującym relacji jednopłciowych. Zakochane stanęły przed bolesną koniecznością całkowitego ukrywania swoich uczuć ze strachu przed surowymi konsekwencjami.

Kadry z "Azji Express"Kadry z "Azji Express"
Źródło zdjęć: © TVN
Aneta Kowal

Malezja wciąż należy do kilkudziesięciu państw na świecie, w których stosunki homoseksualne są uznawane za nielegalne. Za tego typu czyny grozi tam nie tylko grzywna czy chłosta, ale nawet kara do 20 lat pozbawienia wolności. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar musiały więc stawić czoła paraliżującemu lękowi. Miejscowe regulacje prawne w bezwzględny sposób uderzyły w ich prywatność oraz poczucie bezpieczeństwa.


WIDEO
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann o swoim związku: „Jakbym umarła, Kasia nic ode mnie nie dostanie”

"Azja Express". Katarzyna Zillmann i Janja Lesar zmuszone do ukrywania relacji

Dla zakochanych oznaczało to przymusową rezygnację z najmniejszych czułości i permanentny stres przed zdemaskowaniem. Przed kamerami padły wyjątkowo poruszające słowa, w których nie brakowało łez bezsilności.

Nasza miłość tutaj nie istnieje. Nie mamy żadnej prywatności, żadnej chwili, żeby móc się w ogóle dotknąć – ubolewała Janja Lesar.

Wyraźnie przybita sytuacją Katarzyna Zillmann mówiła:

Musimy się bardzo pilnować.

"Azja Express". Masowanie stopy przez Zillmann i powrót traumy

O tym, jak wielki paraliż wywołały restrykcyjne przepisy, dobitnie świadczyła scena z jednej z lokalnych restauracji. Gdy zmęczona trudami wyścigu Janja cierpiała z powodu bólu nogi, Zillmann zaczęła masować jej stopę. Zwykły gest troski błyskawicznie przerodził się jednak w paniczny strach przed reakcją otoczenia. Obie natychmiast zaczęły gorączkowo tłumaczyć obecnemu na sali pracownikowi lokalu, że dotyk ma charakter wyłącznie medyczny i wynika z kontuzji.

Cała sytuacja obudziła w Katarzynie Zillmann wyjątkowo bolesne wspomnienia z czasów dorastania, gdy musiała ukrywać swoją tożsamość przed światem.

Gorzej niż w liceum, kiedy się ukrywałam. Mam flashbacki. Dotyk, jak już, to przez milisekundy. Tęsknię za Polską. Cieszę się, że żyjemy w kraju liberalnym, bez aż tak wielkiej indoktrynacji – wyznała sportsmenka.
Katarzyna Zillmann miała wątpliwości co do publicznego masażu
Katarzyna Zillmann miała wątpliwości co do publicznego masażu © TVN
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar muszą się ukrywać
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar muszą się ukrywać © TVN
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE