Danuta Martyniuk już wkrótce zagości na ekranach telewizorów w drugiej edycji niezwykle kontrowersyjnego programu "Eksperyment: Odsiadka". Ten nietypowy reality show polega na zamknięciu celebrytów w prawdziwym, choć nieczynnym już zakładzie karnym, w którym zostają pozbawieni telefonów, luksusów i swobody, a na co dzień muszą bezwzględnie podporządkowywać się rygorystycznym więziennym zasadom oraz strażnikom. Obok żony króla disco polo, z surowymi warunkami aresztu postanowiły zmierzyć się także inne znane postacie polskiego show-biznesu, w tym między innymi Roksana Węgiel, Urszula Dudziak czy Marta Linkiewicz.
WIDEOZenek Martyniuk o emeryturze. "Żeby na starość mieć za co papieroski kupić"
Zobacz: Zmysłowa Danuta Martyniuk zapozowała w koronkowej bieliźnie. Trudno oderwać wzrok od żony Zenka
Danuta Martyniuk komentuje udział w "Eksperymencie: Odsiadka"
Twarde zasady i izolacja od świata zewnętrznego wywołały u celebrytki ogromne emocje, o których zdecydowała się opowiedzieć w rozmowie z "Telemagazynem". Danuta Martyniuk przyznała, że wejście w więzienne realia wiązało się z ogromnym stresem i chwilami poważnego zwątpienia we własne siły.
Troszeczkę się bałam, bo tak jak weszłam, to sobie pomyślałam: "Boże, co ja tu robię? Ja chyba nie wytrzymam tutaj", ale było trochę takiej adrenalinki. Tak fajnie i śmiesznie było – podkreśliła.
Choć więzienne warunki wymagały wyjścia daleko poza własną strefę komfortu, ostateczny bilans telewizyjnej przygody okazał się dla celebrytki zaskakująco pozytywny. Mimo początkowego szoku po przekroczeniu bram więzienia, żona Zenka Martyniuka nie żałuje swojej decyzji o udziale w tym surwiwalowym eksperymencie.
Wspominam dobrze tę swoją odsiadkę – dodała na zakończenie.