Dedek grał Jędrulę w "Rodzinie zastępczej". W czasach PRL-u współpracował z SB. "Zrobiłem podłą rzecz"

20 września urodziny obchodzi Tomasz Dedek, aktor uwielbiany przez widzów za rolę Jędruli w serialu "Rodzina zastępcza". W ostatnich latach gwiazdor otwarcie mówił nie tylko o walce z nowotworem, ale także o jednym z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów swojej biografii. Publicznie przyznał, że w czasach PRL był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa.

Tomasz DedekTomasz Dedek
Źródło zdjęć: © KAPiF
Mia Sowa

Dla milionów Polaków Tomasz Dedek pozostaje przede wszystkim niezapomnianym Jędrulą z "Rodziny zastępczej". Aktor ma na koncie dziesiątki ról filmowych, serialowych i teatralnych, a jego życie nie zawsze było usłane różami. Kilka lat temu usłyszał diagnozę raka prostaty i otwarcie opowiadał o trudnym leczeniu. Mimo problemów zdrowotnych nie zrezygnował z pracy, wciąż pozostając aktywnym zawodowo. Zmagania ze zdrowiem to jednak niejedyny trudny rozdział w jego życiorysie. Gwiazdor ma na swoim koncie mroczny epizod z okresu PRL-u, o którym po latach zdecydował się opowiedzieć otwarcie.


WIDEO
Chris Cugowski szczerze o dzieciństwie, szkole z internatem i aferze wokół Budki Suflera. "To są dorosłe chłopaki"

Tomasz Dedek z "Rodziny zastępczej" współpracował z SB

Jak wynika z dokumentów opisywanych przez "Wprost", Tomasz Dedek, występujący jako tajny współpracownik SB o pseudonimie "Papkin", przekazywał informacje dotyczące środowiska teatralnego. W materiałach pojawiają się m.in. nazwiska Jerzego Gudejki, Krzysztofa Kolbergera i Piotra Grabowskiego. Formalnie współpraca aktora z SB zakończyła się 6 września 1989 r.

Jaka była reakcja aktora na informacje? Dedek przyznał w rozmowie z "Wprost":

Byłem TW. Pamiętam, że miałem pseudonim Papkin. Nie zamierzam walczyć z faktami. Zrobiłem podłą i nikczemną rzecz i nie będę szukał dla siebie usprawiedliwienia.

Tomasz Dedek o swojej przeszłości w SB.

To jednak nie koniec. Sam Dedek przyznał również, że otrzymywał od służb pieniądze. Nie ukrywał wstydu z powodu swoich ówczesnych decyzji:

To był przejaw jakiegoś mojego cwaniactwa. Dziś uważam, że była to najbardziej obrzydliwa rzecz, jaką zrobiłem – skwitował po latach.
Tomasz Dedek
Tomasz Dedek © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ