Dla milionów Polaków Tomasz Dedek pozostaje przede wszystkim niezapomnianym Jędrulą z "Rodziny zastępczej". Aktor ma na koncie dziesiątki ról filmowych, serialowych i teatralnych, a jego życie nie zawsze było usłane różami. Kilka lat temu usłyszał diagnozę raka prostaty i otwarcie opowiadał o trudnym leczeniu. Mimo problemów zdrowotnych nie zrezygnował z pracy, wciąż pozostając aktywnym zawodowo. Zmagania ze zdrowiem to jednak niejedyny trudny rozdział w jego życiorysie. Gwiazdor ma na swoim koncie mroczny epizod z okresu PRL-u, o którym po latach zdecydował się opowiedzieć otwarcie.
WIDEOChris Cugowski szczerze o dzieciństwie, szkole z internatem i aferze wokół Budki Suflera. "To są dorosłe chłopaki"
Tomasz Dedek z "Rodziny zastępczej" współpracował z SB
Jak wynika z dokumentów opisywanych przez "Wprost", Tomasz Dedek, występujący jako tajny współpracownik SB o pseudonimie "Papkin", przekazywał informacje dotyczące środowiska teatralnego. W materiałach pojawiają się m.in. nazwiska Jerzego Gudejki, Krzysztofa Kolbergera i Piotra Grabowskiego. Formalnie współpraca aktora z SB zakończyła się 6 września 1989 r.
Jaka była reakcja aktora na informacje? Dedek przyznał w rozmowie z "Wprost":
Byłem TW. Pamiętam, że miałem pseudonim Papkin. Nie zamierzam walczyć z faktami. Zrobiłem podłą i nikczemną rzecz i nie będę szukał dla siebie usprawiedliwienia.
Tomasz Dedek o swojej przeszłości w SB.
To jednak nie koniec. Sam Dedek przyznał również, że otrzymywał od służb pieniądze. Nie ukrywał wstydu z powodu swoich ówczesnych decyzji:
To był przejaw jakiegoś mojego cwaniactwa. Dziś uważam, że była to najbardziej obrzydliwa rzecz, jaką zrobiłem – skwitował po latach.
ZOBACZ TAKŻE: Jędrula z "Rodziny Zastępczej" mocno się zmienił. Tomasz Dedek lubi też krytykować znaną partię