Małgorzata Stępień wystąpiła w pierwszej edycji kultowego "Idola". Piosenkarka znalazła się wówczas tuż za podium, a później, na fali rozgłosu, próbowała rozwinąć swoją karierę. Musiała pożegnać się z marzeniami, jednak po 24. latach wróciła do telewizji. I to w jakim stylu!
WIDEOMaciej Maleńczuk wspomina program "Idol". Czy teraz podjąłby się bycia jurorem w talent-show?
Małgorzata Stępień w "The Voice of Poland". Spektakularny powrót do telewizji
Małgorzata Stępień musiała zrezygnować z kariery, by zaopiekować się chorą mamą. Przez długi czas pozostawała w cieniu, a w sieci co jakiś czas pojawiały się artykuły wspominające jej występ. Piosenkarka cały czas żyła muzyką, czekając na drugą szansę.
Zobacz też: Jacek Cygan ma ZASKAKUJĄCE wykształcenie. Jest kompletnie niezwiązane z branżą artystyczną
W najnowszym odcinku "The Voice of Poland" przypomniała o sobie fanom, wykonując utwór "Rescue Me" Fornelli Bass. Wyjątkowy występ ujął wszystkich jurorów, lecz tylko trzy fotele się odwróciły. Michał Szpak, Kuba Badach i Edyta Bartosiewicz walczyli o względy wokalistki, a Tomson i Baron wstrzymali się wyłącznie, jak zadeklarowali, przez koneksje w przeszłości.
Małgorzata Stępień zna jurorów "The Voice of Poland". Wspomina dawne czasy
"Wasi koledzy byli moim zespołem" - powiedziała Małgorzata Stępień, wskazując na Tomsona i Barona. Piosenkarka przyznała również, że studiowała z Kubą Badachem na Akademii Muzycznej w Katowicach i ostatecznie wybrała właśnie jego drużynę.
Zobacz też: 25 lat temu zwyciężył w programie TVN. Po długiej przerwie w karierze wystąpi w "The Voice of Poland"
Co ciekawe, z początku Stępień miała trafić do drużyny Michała Szpaka. Piosenkarka pomyliła się, myśląc że tylko on odwrócił się podczas jej występu. Kiedy pozostali wyprowadzili ją z błędu, puściła oczko do Badacha i stwierdziła, że nie może wybrać inaczej.
Małgorzata Stępień. To dlatego zniknęła z show-biznesu
Piosenkarka przyznała w programie, że ze względu na chorobę mamy musiała osunąć się w cień. To nie był też jedyny powód, dla którego zniknęła z show-biznesu. W ubiegłym roku była gościnią w Dzień Dobry TVN, gdzie zdradziła, jaka przeszkoda pojawiła się na jej drodze.
W momencie, kiedy masz mnóstwo suflerów w swoim życiu, którzy mówią, byś była "drugą Anastacią", "drugą Tiną Turner", a ty chcesz być sobą i nie chcesz walczyć z wiatrakami, to się wycofujesz. (...) Zdarzały się głosy: "Bądź jak Anastacia", "Wyżej zaśpiewaj!". Nie pasowały mi zupełnie frazy, inne brzmienia, które nie współgrały ze mną. Powiedziałam: "Muszę chwilę poczekać na swój czas". Chcieli też mnie odchudzić – mówiła.
Po występie w "The Voice of Poland" może się wydawać, że czas Stępień właśnie nadszedł. Czy uda jej się wygrać program? Po dzisiejszym odcinku jeszcze za wcześnie na wyrokowanie, lecz patrząc na jej mocny wokal, wyrazistą interpretację utworów i doświadczenie sceniczne, niewątpliwie będzie mocną kandydatką do ścisłej czołówki.