Gorące amory w "Hotelu Paradise". Nie brakowało czułości, lecz szykuje się rozczarowanie

Emocje w willi "Hotelu Paradise" sięgnęły zenitu. Po dniach podchodów i budowania sojuszy między Karoliną a Michałem wreszcie doszło do przełamania lodów. Pod osłoną nocy w hotelowej sypialni nie brakowało gorących pocałunków i czułych gestów, które zwiastowały narodziny nowego uczucia. Gdy jednak nadszedł poranek, prawda okazała się wyjątkowo bolesna.

Wielkie czułości w "Hotelu Paradise"Wielkie czułości w "Hotelu Paradise"
Źródło zdjęć: © TVN 7
Kamil Pasternak

Do tej pory relacja Karoliny i Michała opierała się głównie na wzajemnym zaufaniu i koleżeńskim wsparciu. Wystarczyła jednak jedna noc, by atmosfera w ich pokoju zgęstniała. Oboje przestali trzymać dystans – w łóżku pojawiły się pocałunki, przytulanie i wyraźne fizyczne przyciąganie. Wszystko wskazywało na to, że widzowie są świadkami narodzin kolejnej silnej pary, która powalczy o finał nie tylko ze względów taktycznych, ale przede wszystkim z porywu serca.


WIDEO
TYLKO U NAS! Kto powinien płacić na randkach? Piotr Mróz zabrał głos. "Niech facet będzie facetem, ale..."

Pobyt w rajskiej willi sprzyja szybkiemu rozwojowi wypadków, ale równie szybko weryfikuje intencje. Choć nocne sceny rozgrzały widzów przed telewizorami, nadejście dnia przyniosło spore rozczarowanie.

"Hotel Paradise". Poranne wątpliwości Karoliny. Bała się, że to tylko gra

Karolina tuż po wspólnie spędzonej nocy nie ukrywała, że cała sytuacja pozostawiła w niej spore rozdarcie emocjonalne. Zamiast euforii pojawił się niepokój o to, w jakich okolicznościach doszło do zbliżenia:

Cieszyłabym się bardziej, gdyby to stało się na przykład rano – wyznała przed kamerami.

Uczestniczka nie potrafiła jednoznacznie ocenić, co tak naprawdę wydarzyło się między nią a partnerem:

No na ten moment mam do tego takie mieszane uczucia – dodała z powagą.

Największą obawą dziewczyny okazała się szczerość Michała. W programie, gdzie gra o główną wygraną toczy się bezustannie, trudno o stuprocentowe zaufanie:

No i zobaczymy, jak to będzie. No mam tylko nadzieję, że Michaś myśli tak samo jak ja, że nie gra. Że po prostu nie gra – mówiła z nadzieją w głosie.

"Hotel Paradise". Michał stawia sprawę jasno. "Jestem pewny, że nie"

Jeśli Karolina liczyła na to, że po namiętnych pocałunkach ich relacja przerodzi się w wielką miłość, słowa Michała podziałały jak prawdziwy lodowaty prysznic. Uczestnik w setce bez ogródek wyjaśnił, jak z jego perspektywy wygląda sytuacja. Choć zapewnił o autentyczności sympatii do dziewczyny, kategorycznie wykluczył wspólne budowanie przyszłości poza sferą czysto fizyczną:

Ta relacja z Karoliną jest prawdziwa, ale to nie jest relacja, która przerodzi się w miłość. Ja jestem pewny, że nie – oświadczył bez wahania.

Michał sprecyzował również, czym dla niego są nocne czułości i jak definiuje więź łączącą go z Karoliną:

Jest to po prostu fajna relacja, która ma przełamany ten kontakt fizyczny. Jest to relacja bardziej niż przyjacielska. I tyle. Jest to prawdziwa, szczera relacja – podsumował.

Dla Michała granica między fizyczną bliskością a zaangażowaniem emocjonalnym jest nienaruszalna. Wszystko wskazuje na to, że w willi szykuje się kolejny dramat – zwłaszcza gdy Karolina zda sobie sprawę, że to, co dla niej mogło być początkiem uczucia, dla jej partnera było jedynie chwilowym uniesieniem.

Kadr z "Hotelu Paradise"
Kadr z "Hotelu Paradise" © TVN 7
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY