"Hotel Paradise 12". Mateusz NAMIESZAŁ przed Rajskim Rozdaniem. Werdykt mógł być tylko jeden
W "Hotelu Paradise 12" niespodziewane decyzje Mateusza i Oliwii wzbudziły spore emocje. Kluczowe rozstrzygnięcia, które miały zablokować pary, wymknęły się spod kontroli. A to wpłynęło na ostateczne wyniki Rajskiego Rozdania. Tym razem emocji nie zabrakło!
Trwająca obecnie 12. edycja "Hotelu Paradise" przeniosła uczestników do malowniczej Tajlandii, gdzie pod okiem Edyty Zając walczą o 200 tysięcy złotych. W tym sezonie twórcy mocno odświeżyli format, rezygnując między innymi z Rajskiej Wyroczni na rzecz tajemniczego, ingerującego w grę "Rajskiego Boga", co daje uczestnikom pole do tworzenia jeszcze bardziej zawiłych intryg. Choć początkowo część widzów narzekała na stosunkowo wolne tempo akcji "Hotelu..." w pierwszych tygodniach trwającej edycji, to najnowszy, środowy odcinek całkowicie odmienił tę sytuację. Wszystko za sprawą Rajskiego Rozdania i decyzji, które wpłynęły na losy uczestników.
Stała się "odkryciem" 12. edycji "Hotelu Paradise". Kim jest Roksana Więcko?
Niespodziewana decyzja Mateusza z "Hotelu Paradise 12"
Wieczór Rajskiego Rozdania w "Hotelu Paradise 12" zaskoczył uczestników i widzów. Mateusz i Oliwia mieli możliwość wpłynięcia na związki w programie. Otrzymali prawo do zablokowania dwóch osób, które nie mogą stworzyć ze sobą pary, co z pewnością namieszałoby w willi. Na początku ustalili, że zablokują Dominikę i Krystiana. Ich decyzja wydawała się być przemyślana i sensowna.
Po chwili jednak Mateusz podjął decyzję, której nikt się nie spodziewał. Nagle zmienił zdanie i zaproponował, aby skoncentrować się na Maksie i Roksanie. Ta zmiana była dla Oliwii całkowitym zaskoczeniem. Bez wspólnej decyzji ich blokada przepadła, w wyniku czego stracili ogromną szansę na zmianę układu sił w "Hotelu...".
Mateusz wielkim przegranym "Hotelu Paradise" po Rajskim Rozdaniu
Podczas Rajskiego Rozdania jako pierwszy decyzję podejmował Krystian. Uczestnik stanął za Oliwią, a jego wybór mocno zmieniał dynamikę w grupie. Najbardziej niezadowolony był Mateusz, który wiedział, że to może być jego koniec w "Hotelu Paradise". Reszta par podejmowała już znacznie spokojniejsze decyzje. Tobiasz wybrał Weronikę, a Andrzej zdecydował się na dalszą znajomość z Magdą.
Mateusz, mimo wcześniejszych działań, zaskoczył wszystkich ostatecznym wyborem, stając za Magdą. Choć wybór ten był gestem lojalności, oznaczał też, że jego strategia nie zadziałała tak, jak planował. Tym samym wiedział już, że odpada z programu.
Jak odpaść, to przy moim przyjacielu. Spróbowałem, nie wyszło. Trudno - skomentował w kilku słowach swoje ostatnie wybory Mateusz.