W miniony weekend na parkiecie nowej edycji "Tańca z gwiazdami" to Helena Englert błyszczała najjaśniej, udowadniając, że drzemie w niej ogromny taneczny potencjał. Młoda aktorka poradziła sobie z premierowym stresem najlepiej ze wszystkich uczestników. Wraz ze swoim tanecznym partnerem zaprezentowała niezwykle energetyczną sambę, która natychmiast rozgrzała publiczność i zachwyciła surowe jury. Za swój żywiołowy występ para otrzymała imponującą notę 28 punktów, co wywindowało ich na sam szczyt tabeli. Sporo mówi się również o relacji artystki z Romanem Osadchiyem.
WIDEOJan Pirowski o Wieniawie: "Czasem ze strony naszej konkurencji przychodzą takie hasełka"
Helena Englert po występie w "TzG" nie dała dojść partnerowi do głosu
Tym, co obok znakomitych umiejętności technicznych najbardziej przykuwało uwagę, był niesamowity, ognisty temperament Heleny. Od pierwszych chwil, zarówno na sali treningowej, jak i podczas występu na żywo, widać było, że aktorka ma niezwykle silny charakter i to ona zdecydowanie rządzi w tej parze. Englert nie ukrywa, że potrafi postawić na swoim, a jej wrodzona charyzma i pewność siebie sprawiają, że dominuje w tym duecie. Widać to było m.in. podczas pierwszego oceniania jej występu przez jury "Tańca z gwiazdami". Gdy tylko Roman dostawał pytanie... odpowiadała aktorka. W pewnym momencie jurorzy zwrócili jej uwagę:
Zastanawiam się tylko czy Roman okrzesa ten wulkan. Dasz radę? - powiedział Rafał Maserak.
Od razu odpowiedziała... Englert:
On jest bardzo dzielny. (...) Nie nie nie, on wcale nie jest spokojny.
Po tej odpowiedzi znów odezwał się Maserak:
Ale daj może coś powiedzieć Romanowi!
Roman Osadchiy żartuje z relacji z Heleną Englert
Silna osobowość młodej gwiazdy szybko stała się obiektem żartów ze strony jej tanecznego partnera. Roman z przymrużeniem oka przyznał przed kamerami, że przy tak dominującej partnerce bywa nieco "tłamszony". Oczywiście, te słowa zostały wypowiedziane w formie czysto przyjacielskich przekomarzań i wywołały uśmiech na twarzy samej Heleny.
Świetnie się dogadujemy (ten tekst napisała mi Helena). W ogóle mam z nią bardzo dobre relacje i to ja rządzę w tej parze – powiedział Roman, czym wywołał śmiech wszystkich obecnych w studiu.
Po chwili sama Helena dodała, że potrafi czasem powiedzieć za dużo:
Trochę nie mam instynktu samozachowawczego i czasem powiem o siedem zdań za dużo, zwłaszcza na treningach z Romanem, za co bardzo go przepraszam.
W rzeczywistości para dogaduje się ze sobą bardzo dobrze, a ich relacja – choć pełna wybuchowej energii i mocnych charakterów, opiera się na ogromnej sympatii, co zresztą doskonale widać w ich wspólnym tańcu.