"Rolnik szuka żony" zadebiutował na antenie TVP w 2014 roku. Reality show przedstawia losy samotnych rolników i rolniczek, którzy próbują znaleźć miłość. Program od początku budził wiele kontrowersji, jednak przez lata zyskał pokaźne grono widzów. W obecnej edycji prowadząca Marta Manowska przedstawiła nowych uczestników: Justynę, Łukasza, Wiktora, Karola oraz Mariusza. 13. sezon rozpoczął się w atmosferze skandalu.
WIDEOZrobiła sobie "tureckie zęby". Na nic ostrzeżenia
"Rolnik szuka żony". Fani nie kryją rozczarowania: "emocje jak na grzybach"
Producenci programu "Rolnik szuka żony" nie mogą zaliczyć pierwszego odcinka do udanych, co można wywnioskować po lawinie negatywnych komentarzy ze strony widzów. Pod facebookowym postem podsumowującym debiut 13. sezonu internauci wyrazili swoje niezadowolenie. "Cienko się zapowiada" – piszą fani.
"Będzie mdła edycja bez polotu i finezji", "Co tak mało listów, kandydatki na żonę się kończą?", "Ale chaos: nie wiadomo kto, co i do kogo", "Okropne to było, nie wiadomo o co chodzi", "Szybko i byle jak. Pomieszanie z poplątaniem", "Fatalnie ogląda się ten odcinek. Po co te zmiany?" – reagują internauci.
Fali krytyki uległa przede wszystkim zmiana dotycząca listów. Fani zauważyli, że w poprzednich edycjach uczestnicy otrzymywali wiele kopert z propozycjami potencjalnych relacji, a w 13. sezonie jest ich znacznie mniej. Do Karola trafiły cztery koperty, zaś do Wiktora ledwo trzy.
Odbiorcy znaleźli znacznie więcej powodów do krytyki. Punktują m.in. brak czytania listów przez uczestników, nową formułę odcinków czy to, że według nich oglądanie było po prostu nudne.
"Rolnik szuka żony". Program przez lata zyskał ogromną popularność
"Rolnik szuka żony" to polska adaptacja popularnego brytyjskiego formatu "Farmer Wants a Wife". Format od lat generuje skrajne, niezwykle żywe emocje – z jednej strony wzrusza i przyciąga miliony widzów, z drugiej zaś prowokuje gorące dyskusje, memy i kontrowersje wokół często niezręcznych sytuacji pomiędzy uczestnikami a ich miłosnymi wyborami.