Jean Smart nie przebierała w słowach na Złotych Globach. Ze sceny padły WULGARYZMY
Jean Smart wywołała niemałe poruszenie podczas gali Złotych Globów — i to nie tylko dzięki kolejnej nagrodzie. Aktorka znana m.in. z seriali "Mare of Easttown" i "Fargo" rzucała wylgaryzmami, jakby nie przejmowała się zwróconymi na nią kamerami. Wcześniej mocno zaznaczyła swoje stanowisko na temat napiętej sytuacji politycznej w USA
Jean Smart od 2021 roku gra w serialu "Hacks", gdzie wciela się w Deborah Vance — bezczelną, legendarną komiczkę z Las Vegas, która walczy o utrzymanie kariery w świecie, który dawno poszedł dalej. Produkcja HBO Max to mieszanka ostrego humoru, konfliktów i genialnych dialogów, a Smart gra tam rolę życia, za którą została po raz kolejny nagrodzona.
Film Friza i Wersow zebrał słabe noty. Co na to Mikołaj "Bagi” Bagiński?
Jean Smart bez cenzury na Złotych Globach
Odbierając swoją trzecią statuetkę na gali Złotych Globów — pozostałe dwie także zdobyła za tę samą rolę, w kolejno 2022 i 2023 roku — Jean Smart absolutnie się nie hamowała. Podczas swojej przemowy, w pewnym momencie, rzuciła z rozbrajającą szczerością:
Co mogę powiedzieć? Jestem chciwą s**ą.
Jean Smart szczerze o USA
Wcześniej tego wieczoru Jean Smart, w rozmowie przed galą, przyznała, że zdjęcia do 5. sezonu "Hacks" idą świetnie, ale trudno jej cieszyć się sukcesami — Stany Zjednoczone są w bardzo napiętym momencie politycznym.
Czuję, że w tym kraju jesteśmy niejako w punkcie zwrotnym i mam nadzieję, że ludzie zachowają spokój, bo to, w rzeczywistości, naprawdę, jest chyba najtrudniejsze — zachować zimną krew. Będzie to wymagało dużo odwagi i samokontroli, ale uważam, że to jest ważne — opowiadała.
Gwiazda podkreśliła też, że choć ma pełną świadomość, iż część widzów nie lubi, gdy hollywoodzkie gwiazdy wykorzystują wielkie gale do poruszania tematów społecznych, ona wystąpiła w rozmowie z reporterem w zupełnie innej roli.
Wiem, że są ludzie, których irytuje, gdy aktorzy wykorzystują takie okazje, by mówić o sprawach społecznych i politycznych. Ale nie występuję tu teraz jako aktorka — mówię po prostu jako obywatelka i jako mama — i mam nadzieję, że ludzie to zrozumieją — skwitowała.