Uczestniczka "Milionerów" usłyszała pytanie za 500 tys. zł i zamarła. "Co ja najlepszego zrobiłam?!"
Magdalena Ornoch z Warszawy w "Milionerach" usłyszała pytanie za 500 tys. zł, które dotyczyło fizyki. Zawodniczka żałowała wcześniejszego wykorzystania koła ratunkowego i ostatecznie zrezygnowała z dalszej gry.
Magdalena Ornoch z Warszawy w środowym odcinku "Milionerów" kontynuowała grę o główną wygraną. Ostatecznie wyprztykała się z kół ratunkowych, dlatego do przedostatniego pytania w programie podeszła bez żadnej pomocy. Musiała wykazać się wiedzą z zakresu fizyki.
Parodia "Miliarderów" rozbawi cię do łez
Pytanie za 500 tys. zł w "Milionerach". Uczestniczka zrezygnowała z gry
Hubert Urbański odczytał pytanie za 500 tys. zł, które brzmiało:
Najtrudniejszy moment pojawił się przy pytaniu za pół miliona złotych, które brzmiało: 0 stopni w skali Fahrenheita to w skali Celsjusza: A. 10,2 stopnia; B. -5,5 stopnia; C. -17,8 stopnia; D. 32 stopni.
ZOBACZ TEŻ: Uczestniczka "Milionerów" poległa na prostym pytaniu. Przerosła ją... odmiana przez przypadki
Uczestniczka "Milionerów" pluła sobie w brodę, że nie miała już możliwości skorzystania z koła ratunkowego "pytanie do przyjaciela". Wyjaśniła:
Co ja najlepszego zrobiłam?! Mój mąż jest fizykiem, więc z pewnością by to wiedział...
Magdalena Ornoch początkowo chciała zaryzykować i rozważała zaznaczenie odpowiedzi D, ale ostatecznie podziękowała za grę. "Obawiam się, że na dwa pytania przed milionem jednak się wycofam" – powiedziała. Dobrze zrobiła, bo prawidłową odpowiedzią był wariant C. Zawodniczka wygrała 250 tys. zł.