Wieś coraz częściej staje się miejscem letniego wypoczynku dla mieszkańców dużych miast. Nie wszyscy odwiedzający pamiętają jednak, że pola, łąki czy drogi dojazdowe są przede wszystkim miejscem pracy gospodarzy. Na ten problem zwrócił uwagę Łukasz Sędrowski, znany widzom z programu "Rolnik szuka żony", który podczas wizyty w "Pytaniu na śniadanie" podzielił się własnymi obserwacjami. Jego wypowiedzi, cytowane później przez portal Plotek, wywołały żywą dyskusję w internecie.
Uczestnicy programu "Rolnik szuka żony"- Marta i Paweł o swoim związku, dzieciach i Marcie Manowskiej
Łukasz z "Rolnik szuka żony" zwrócił uwagę na problem z turystami z miast
Rolnik postawił na ironię, opisując sytuacje, z którymi – jak twierdzi – on i jego sąsiedzi mają do czynienia niemal każdego lata.
Uwielbiamy, kiedy turyści idą rodziną po całej szerokości ulicy. Uwielbiamy, kiedy wchodzą w zboże, niszcząc nam uprawy, niszcząc nasz przychód. Uwielbiamy znajdować puszki po turystach z miasta. Uwielbiamy też, jak stawiają samochód na drodze, blokując nam przejazd maszyn. To po prostu jest coś wspaniałego – mówił na antenie "Pytania na śniadanie", a jego słowa przytoczył Plotek.
Rolnik opowiedział również o zabawnym zdarzeniu z udziałem odwiedzających wieś. Jak relacjonował, usłyszał kiedyś dziecko wołające: "Jezu, jaka sarenka ładna, mamo, zobacz", wskazujące... krowę. Żartobliwie przestrzegł też przed dotykaniem ogrodzeń elektrycznych.
Słuchajcie, tam jest taki cieniutki drucik z ogrodzenia. Jeśli go dotkniecie, zostanie wam to do końca życia.
CZYTAJ TAKŻE: Łukasz z programu "Rolnik szuka żony" o wandalach pod Tatrami. GRZMI o bezmyślności ludzi. "Idioci"
Łukasz z "Rolnika..." zaprosił na wieś odpowiedzialnych turystów
Choć wypowiedź utrzymana była w humorystycznym tonie, Sędrowski zwrócił uwagę na poważny problem. Zniszczone uprawy, pozostawione śmieci czy zastawione drogi mogą oznaczać dla rolników realne straty i utrudniać wykonywanie codziennych obowiązków. Dlatego na zakończenie skierował do turystów prosty apel: "Zapraszamy na wieś, ale miejcie trochę kultury chociaż".
Jak podkreślał, wieś jest otwarta na gości, jednak odwiedzający powinni pamiętać, że wchodzą na teren, który dla wielu osób jest nie miejscem rekreacji, lecz źródłem utrzymania.