Monika Miller postanowiła zawalczyć o inną formę i samopoczucie. Aktorka jakiś czas temu zdecydowała się na dietę ketogeniczną, a efektem – jak podkreśla – była utrata 9 kilogramów. W wywiadzie dla Jastrząb Post Monika Miller powiedziała, że trzyma się diety ketogenicznej. W praktyce oznacza to menu oparte głównie na tłuszczach i mięsie, przy jednoczesnym całkowitym odstawieniu węglowodanów oraz cukru. Dodała też, że do samej diety dołożyła regularną aktywność – m.in. pilates dwa razy w tygodniu – co jej zdaniem pomogło w osiągnięciu rezultatu na wadze.
Eva Minge o białaczce limfatycznej i poważnych problemach z wątrobą. "Lekarz wysłał mnie od razu na USG"
ZOBACZ TEŻ: Justyna Steczkowska imponuje zdumiewającą sylwetką w wieku 53 lat. Odrzuciła z diety DWIE RZECZY
Monika Miller o diecie. Oto, co powiedziała
Miller nie ukrywa, że od lat mierzy się z wahaniami masy ciała, a także z zaburzeniami odżywiania. W rozmowie przyznała, że kamera potrafi "dodawać kilogramów", dlatego zależało jej na tym, by nieco schudnąć. Zaznaczyła również, że efekt jo-jo w jej przypadku pojawia się regularnie – chudnie szybko, ale równie szybko potrafi przytyć.
Jedną z kluczowych zmian, o których wspomniała aktorka, było całkowite odstawienie alkoholu. Podkreśliła, że osobom rozważającym dietę ketogeniczną odradza picie, bo – jak tłumaczy – alkohol może zaburzać ketozę, a w konsekwencji wymuszać ponowne "wchodzenie" w ten stan i przechodzenie tzw. ketogrypy. Jak ujęła wprost: "Lepiej nie tykać alkoholu".
Monika Miller zaleca konsultowanie się z ekspertami
Każdy przed kamerą wygląda trzy razy grubiej, więc wolałabym trochę schudnąć. Efekt jo-jo mam zawsze, ale u mnie jest tak, że szybko chudnę, szybko tyję i tak będzie przez całe życie – stwierdziła.