Marika Domińczyk urodziła się 7 lipca 1980 r. w Kielcach, ale od trzeciego roku życia mieszka w Nowym Jorku. W dorosłym życiu rozpoczęła karierę aktorską w USA i zagrała w wielu tamtejszych filmach i serialach, m.in. w kilku odcinkach "Chirurgów". Od jakiegoś czasu rzadziej pojawia się przed kamerą, ale za to rozwija własny biznes.
Polka zagrała w "Chirurgach". "Jakbym wygrała na loterii"
Marika Domińczyk robi karierę w USA
Marika Domińczyk od dwóch lat prowadzi własną piekarnię, którą otworzyła ku pamięci swojego ojca, Mirosława Domińczyka, zmarłego w 2023 r. działacza opozycyjnego w PRL. W opisie swojego biznesu na Instagramie napisała:
Chleby i wypieki na zakwasie to hołd dla mojego taty, który uwielbiał moje jedzenie.
Życie prywatne Mariki Domińczyk
Marika Domińczyk prywatnie od 2007 r. jest zamężna ze Scottem Foleyem, z którym ma troje dzieci: Malinę (ur. 2009), Kellera (ur. 2012) i Konrada (ur. 2014). Aktor znany z seriali "Felicity" i "Jednostka" kiedyś ujawnił, że jego żona rozmawia z ich pociechami po polsku. Podczas wizyty w programie "The Kelly & Michael" wyjaśnił:
Moja żona urodziła się w Polsce, dorastała w Nowym Jorku, ale jej rodzina mówi po polsku, dlatego rozmawia z naszymi dziećmi tylko po polsku, by mogły ich rozumieć. (…) Ja z kolei rozumiem coraz więcej.
Scott Foley w maju br. gościł w programie "The Kelly Clarkson Show", w którym wspomniał burzliwe zaręczyny z Mariką Domińczyk. Wspomniał, że przed oświadczynami mieszkał z ukochaną już od trzech lub czterech lat, po czym dodał:
Ona jest wybuchowa – jest Polką, co jest o poziom wyżej niż Teksanka, jeśli nie wiedziałeś. Ogarnąłem pierścionek, ale nie chciałem planować imprezy ani robić z tego wielkiej sprawy, więc... wszcząłem kłótnię.
"Zacząłem: »Co ty ze mną robisz? Dlaczego jesteśmy razem? Co my robimy?«. A jeśli tak zaczynasz dzień, to może być tylko gorzej... Był to dzień totalnych kłótni. (...) Byliśmy na zewnątrz, zaczęliśmy się przekrzykiwać, a kiedy wstała, to uklęknąłem na jedno kolano z pierścionkiem. Powiedziała: »Nie… Dlaczego?! Co?! Czy to jest na serio?!«" – opowiedział Scott Foley ze śmiechem.