Były dziennikarz TVN24 wrócił do pracy po wyjściu z tymczasowego aresztu. Jego szef zabrał głos: "Zarzuty to nie wyrok"

Mateusz Walczak wrócił do pracy w telewizji po wyjściu z tymczasowego aresztu, do którego trafił w związku z podejrzeniami o działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Nowy pracodawca dziennikarza zapewnia, że nie obawia się zatrudnienia osoby z poważnymi zarzutami. – Fakty a emocje często nie mają ze sobą dużo wspólnego – podkreśla Kamil Bilecki, prezes kanału Biznes24.

Mateusz WalczakMateusz Walczak wrócił przed kamerę po aferze
Źródło zdjęć: © Biznes24
Sergiusz Królak

Mateusz Walczak w kwietniu 2025 r. zniknął z anteny TVN24 w związku z postawieniem mu pięciu zarzutów dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Szajka w okresie od listopada 2023 r. do października 2024 r. miała popełnić szereg przestępstw skarbowych i gospodarczych, a także przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Walczak nie przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia, a jego sprawa pozostaje na etapie postępowania przygotowawczego. 41-latek z początkiem lipca br. zadebiutował jako prezenter stacji Biznes24, w której m.in. współprowadzi program "Prosto z Wall Street". Obecny szef dziennikarza jest zadowolony z jego pracy.

Mejza tłumaczy się z patostreamera w Sejmie. "Wypalać gorącym żelazem"

Mateusz Walczak zadebiutował w Biznesie24 po skandalu

Kamil Bilecki, prezes stacji Biznes24, zapewnił w rozmowie z redakcją Wirtualnych Mediów, że nie obawia się zatrudnienia dziennikarza, wobec którego postawione są zarzuty i który odbył tymczasowy areszt. Przypomniawszy art. 42 ust. 3 Konstytucji RP, który stanowi, że "każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu", dodał:

Zarzuty to nie akt oskarżenia, a tym bardziej wyrok. Nie jestem sędzią, żeby w tej sprawie podejmować decyzję. Odpowiadam za spółkę, jej funkcjonowanie, newsroom i poziom anteny. To, co mogę ocenić, to kompetencje Mateusza Walczaka. Zobaczyłem go dzisiaj w akcji na naszej antenie – przekonałem się jeszcze bardziej, że moja decyzja była słuszna.

Szef Biznesu24 podkreślił też, że Mateusz Walczak został przyjęty w newsroomie "z dużym entuzjazmem". "To cenię w naszym zespole i to dla mnie jest wyznacznikiem dziennikarstwa, bo kiedy wyłączymy w całej sytuacji emocje, to mamy niewinnego człowieka, który dużo wnosi do naszej anteny i zespołu. Chyba branża o tym zapomniała, że fakty a emocje często nie mają ze sobą dużo wspólnego" – zauważył Kamil Bilecki. Na koniec rozmowy przekazał:

Nasi widzowie też bardzo pozytywnie przyjęli obecność Mateusza na naszej antenie, więc tym bardziej jestem spokojny i zadowolony z naszych wspólnych decyzji.
Mateusz Walczak
Mateusz Walczak od lipca pracuje w stacji Biznes24 © Biznes24
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY