Joanna Moro urodziła się w Wilnie 13 grudnia 1984 roku. Aktorka pochodzi z rodziny litewskich Polaków. Zna kilka języków: polski, litewski, rosyjski, angielski i włoski. Nie jest tajemnicą, że język polski na Wileńszczyźnie nieco się różni. Gwiazda odniosła się do tych różnic w nowym wpisie, który zamieściła na Instagramie.
Filip Chajzer o odejściu Macieja Dowbora z "DDTVN". "Nie do końca to kupuję"
Joanna Moro o swoim wschodnim akcencie. Co napisała?
3 lipca Joanna Moro zdecydowała się odpowiedzieć na kilka najczęściej zadawanych jej pytań, które dotyczą jej wschodniego akcentu. Zaczęła:
Akcent – bariera czy atut? Na początku był wyzwaniem. W Wilnie mówi się piękną, ale inną polszczyzną niż w Polsce, dlatego musiałam nauczyć się przełączać między tymi dwoma sposobami mówienia. Do dziś lubię nasze charakterystyczne twarde "h" i przedniojęzykowe "ł". Dziś nie traktuję tego jako wady – to część mojej tożsamości i moich korzeni.
Następnie odniosła się do tego, czy akcent kiedykolwiek pomógł jej w pracy.
Nigdy nie dostałam roli tylko dlatego, że pochodzę z Wilna. Wręcz przeciwnie – przez lata pracowałam nad neutralną polszczyzną. Dziś wiem jednak, że moje korzenie ukształtowały moją wrażliwość, sposób słuchania ludzi i budowania postaci. To bezcenne w zawodzie aktora – wyjaśniła.
Joanna Moro dodała, że wraca do dialektu, gdy spędza czas z rodziną. Poza tym jej korzenie – jak zaznaczyła – "otworzyły ją na różnorodność, prawdę i naturalność".
Inni aktorzy o korzeniach z Wileńszczyzny
Co ciekawe, z Wilna pochodzili też inni słynni polscy aktorzy, w tym Emil Karewicz i Zygmunt Kęstowicz. Karewicz zyskał największą popularność dzięki roli Hermanna Brunnera w serialu "Stawka większa niż życie" oraz króla Władysława Jagiełły w filmie "Krzyżacy". Młodsi widzowie kojarzą Kęstowicza przede wszystkim z rolą Władysława Lubicza z "Klanu", choć wystąpił on też w innych znanych produkcjach, takich jak: "Baza ludzi umarłych", "Potop" czy "Czterej pancerni i pies".