Joanna Racewicz w sobotę ogłosiła na Instagramie, że wzięła ślub sama ze sobą w ramach podsumowania 21-dniowych warsztatów dla kobiet. "Moja najpiękniejsza ceremonia. Moment, w którym pierwszy raz od lat możesz powiedzieć: »Wybieram siebie«" – napisała, a jej wyznanie szybko obiegło sieć. Sprawę poruszono w poniedziałkowym wydaniu "Dzień dobry TVN".
Joanna Racewicz o kobietach: "Długo byłyśmy w narożniku"
Jan Pirowski skomentował "samoślub" Joanny Racewicz
"Samoślub" Joanny Racewicz został omówiony w segmencie show-biznesowym, który poprowadził Jacek Cygan. Prowadzący dopytywali reportera "Dzień dobry TVN" o ceremonię, w której wzięła udział dziennikarka. Izabella Krzan zapytała:
W związku z tym nigdy nie będziesz mieć partnera lub partnerki czy bardziej jest to jakiś powrót do swojego wnętrza i obiecanie sobie, że od teraz tylko ja będę najważniejsza?
Jacek Cygan wskazał, że chodzi o "drugą opcję", po czym przypomniał, że Joanna Racewicz "jest w szczęśliwym związku" i "to nie jest tak, że wybrała siebie zamiast partnera". Jan Pirowski po tych słowach zażartował:
Czyli to jest pewien rodzaj poligamii? I pytanie, czy po takim akcie zawarcia małżeństwa samemu ze sobą można wziąć kolejny ślub. A rozwód można wziąć w takiej sytuacji? Chociaż o rozwód lepiej jej nie pytać, jak wzięła ślub dopiero przed momentem...