Teleturniej "Milionerzy", emitowany na Polsacie od września 2025 roku, przyciąga widzów od poniedziałku do czwartku o godzinie 19:55. W 82. odcinku programu pojawił się Michał Mazurkiewicz, który gładko przechodził przez pytania z zakresu biologii, historii, sportu i informatyki.
Agata Młynarska o Milionerach i transferze Huberta Urbańskiego do Polsatu. "Znakomity strzał"
Trudne pytania nie zatrzymywały uczestnika "Milionerów"
Uczestnika "Milionerów" w studiu wspierała rodzina: ojciec i bracia, którzy z widowni obserwowali każdy jego ruch. Sam uczestnik przyznał, że choć w domu odpowiada się łatwo, to w studiu stres działa zupełnie inaczej. Mimo to szedł jak po swoje.
Mazurkiewicz od początku imponował wiedzą i spokojem. Bez zawahania odpowiedział, kto śpiewa "Wyginam śmiało ciało", kto został obalony w 1979 roku podczas rewolucji irańskiej oraz wyjaśnił, co w lesie najbardziej interesuje mykologa. Nie obyło się jednak bez stresu.
Muszę przyznać, że inaczej myśli się tutaj, a zupełnie inaczej odpowiadając przed telewizorem — stwierdził.
USB okazuje się pułapką w "Milionerach"
Prawdziwy przełom nastąpił przy pytaniu za 125 tys. zł. Brzmiało ono następująco: "W nazwie komputerowego gniazda USB litera B pochodzi od angielskiego słowa…".
Do wyboru były: Bus, Bluetooth, Byte, Bond. Mazurkiewicz długo analizował, ale ostatecznie zaznaczył Bond. Była to jednak odpowiedź błędna.
W życiu bym na to nie wpadł — przyznał.
Najbardziej zaskakujące było to, że gracz miał jeszcze dwa koła ratunkowe, jednak nie zdecydował się ich użyć. Po błędnej odpowiedzi spadł do gwarantowanych 50 tys. zł, ale i tak opuścił studio z podniesioną głową.
ZOBACZ TAKŻE: Hubert Urbański dwukrotnie ZAWIÓDŁ w "Milionerach". Uczestnicy przegrali przez jego podpowiedzi