Katarzyna Dowbor rusza z licytacją na WOŚP. Nagroda ZDUMIEWA
Katarzyna Dowbor opublikowała na Instagramie nagranie dotyczące WOŚP. Postanowiła wystartować z nietypową licytacją, a jej zwycięzcę zaprosi do... swojego domu. W posiadłości gospodyni "Pytania na śniadanie" pod Warszawą zdecydowanie jest co oglądać.
Katarzyna Dowbor od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych twarzy polskiej telewizji. Dziennikarka, która przez dekadę prowadziła program "Nasz nowy dom" i była ceniona przez widzów za ciepło i empatię, wciąż pozostaje blisko ludzi i spraw, które wymagają wielkiego serca. Nic więc dziwnego, że z pełną determinacją szykuje się do tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Mandaryna o wspieraniu WOŚP. Co myśli o osobach, które nie angażują się w pomoc?
Katarzyna Dowbor otwiera swój dom dla WOŚP
Katarzyna Dowbor po raz kolejny chętnie angażuje się w działania fundacji Jurka Owsiaka. Dziennikarka ogłosiła, że wystawia na licytację coś wyjątkowego — wizytę w swoim domu, podczas której zwycięzca będzie mógł poznać ją osobiście oraz zobaczyć jej słynny "zwierzyniec".
Kochani, jeśli chcecie zrobić dobry uczynek, to zapraszam Was do mojego domu. Ale najpierw trzeba to zaproszenie wylicytować. Cel jest przepiękny i słuszny, bo to licytacja na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Odwiedzicie mnie w moim domu i poznacie mój zwierzyniec. Będzie się działo! Serdecznie zapraszam! — ogłosiła na nagraniu na Instagramie.
ZOBACZ TAKŻE: Anna Popek ostro o WOŚP. Internauci odkopali archiwa
Dom katarzyny Dowbor to prawdziwe królestwo zwierząt
Wygrany będzie miał okazję odwiedzić ukochany dom Katarzyny Dowbor pod Warszawą, w którym mieszka od lat. To przytulna, wiejska posiadłość z dużym ogrodem, roślinami i pamiątkami z jej zawodowych podróży. Dowbor nie ukrywa, że jej dom to także królestwo zwierząt. Mieszkają tam psy, koty, konie, a nawet kozy. Ta sielska rezydencja była jej miłością od pierwszego wejrzenia.
Weszłam do środka, we wnętrzu paliło się w kominku, a mój pies Pepe od razu znalazł sobie wygodne miejsce na kanapie i, zadowolony, zasnął. W tym momencie zaproponowałam swojej znajomej, że kupię od niej ten dom. To był impuls, miłość od pierwszego wejrzenia. Ona jednak wcale nie zamierzała go sprzedawać. Dopiero po kilku miesiącach zmieniła zdanie. I tak kupiłam ten dom — mówiła w rozmowie z Onetem.